Użytkownik "Krasnal" wystukał taki tekst:

IMHO nasiona to nie rośliny, bo np. jest zakaz handlowania konopiami
indyjskimi (roślina) a nasiona tych zakazanych konopi można kupić lub
sprzedać legalnie.


i uważasz, że to rozwiązuje kwestię czy nasiona to rośliny?

idąc twoim tokiem rozumowania: gliceryna to nie alkohol, bo na sprzedaż
alkoholu trzeba miec koncesję, a glicerynę mozna sprzedawać nawet jak się
nie posiada takowej :-D

na zakończenie, aby nie wprowadzać nikogo w błąd, link:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=16805


· 

Wystarczy, że będziesz 2 dni wcześniej pod bramą i biegasz jak Carl Lewis
Masz wtedy pewne miejsce pod sceną do pierwszego utwory.
Na drugim utworze jesteś już w karetce reanimacyjnej...

Tłok jest straszny pod sceną

Nie ma jak na początku lekko z tyłu i po 3 utworze atak pod scenę!!

Sprawdzona metoda


Pierdzielisz głupoty.... na ostatniej Metallice w wawie stałem sobie
spokojnie pod sama scena przez cały koncert - moze nie w 1 rzędzie na ale w
4.... tłoku nie było wszyscy kulturalnie sie bawili, nawet młynu nie było a
jak juz ktos zaczynał do dawało mu sie wpierdol i był spokój....
a potem wszyscy grzecznie rozeszli sie do domu.... ale powaznie to serio był
spokój wygrali ci którzy przyszli posłuchac muzyki a nie napierdolic sie i
robic burdy...był zakaz sprzedazy alkoholu na stadionie - mam nadzieje ze
tym razem tez bedzie

Pozdrawiam


Pierdzielisz głupoty.... na ostatniej Metallice w wawie stałem sobie
spokojnie pod sama scena przez cały koncert - moze nie w 1 rzędzie na ale
w
4.... tłoku nie było wszyscy kulturalnie sie bawili, nawet młynu nie było
a
jak juz ktos zaczynał do dawało mu sie wpierdol i był spokój....
a potem wszyscy grzecznie rozeszli sie do domu.... ale powaznie to serio
był
spokój wygrali ci którzy przyszli posłuchac muzyki a nie napierdolic sie i
robic burdy...był zakaz sprzedazy alkoholu na stadionie - mam nadzieje ze
tym razem tez bedzie

Pozdrawiam


Jak widziałem twarze tych ludzi, których wynosili bodygardzi to jednak był
mały młyn pod sceną.
Ja jednak atakuję raczej z dalszych pozycji



| nochyba, ze
| mowimy o wizycie Papieza 3/4 lata temu....wtedy bylo wesolo...:)))
Nigdzie nie szlo kupic piwa?


W Sosnowcu zakaz sprzedazy alkoholu byl juz dzien przed
przyjazdem. Podobnie bylo w Gliwicach.

pozdrawiam
Fala


· 

W Sosnowcu zakaz sprzedazy alkoholu byl juz dzien przed
przyjazdem. Podobnie bylo w Gliwicach.


Hipokryzja. Na calym swiecie wiadomo (o ile kojarzy sie Polakow nie z
niedzwiedziami na ulicach i takimi tam Syberiami), ze Polacy to "zlodzieje i
pijacy", no ale Papież przyjezdza to sie sklepy z alkoholem na klodke zamyka
i wszystko cacy, jestesmy okay, piekni i uczesani, a niech tylko Jan Pawel
wyjedzie... Przeciez to chore.  Zeby cokolwiek zrobic w sprawie chamstwa
(wiadomo, jak co poniektora "mlodziez" spozywa alkohol, a dokladniej, jak
zachowuje sie po spozyciu) trzeba najpierw je pokazac, wyluskac, wywaliz na
wierzch, _pokazac_, a nie - brudy pod dywan i tam zalegaja. Wychodzi na to,
ze przecietny Polak nie moze napic sie kulturalnie piwa w pubie bez uchlania
sie na maksa?  Wychodzi na to, ze jestem nieprzecietna.



| Wielce ciekawe to co piszesz - czy naprawde uwazasz, ze ludzie nie
potrafia
| zyc bez alkoholu??
Obserwujac ludzi, doszedlem do wniosku ze nie potrafia. Zobacz w Polsce:
wielu ludzi nie ma pieniedzy na zywnosc, odziez i czynsz, ale na alkohol ma
kazdy. Zreszta to samo dotyczy papierosow. O okresie prohibicji w USA


Wedlug mnie oni te pieniadze maja - tylko w ten sposob je wydaja (chyba
logiczne) tak wiec jest to ich wybor czy wydaja pieniazki na
zywnosc/ubranie/etc. czy na alkohol/papierosy/inne uzywki i tego im zabronic
nie mozesz.
Poza tym Polacy niestety mieli kilkadziesiat lat na glowie duzego czerwonego
brata, a jak wodka kosztuje w granicach bulki chleba, to trudno sie dziwic,
ze ludzie pija - po tylu latach spokojnie mozna mowic o uzaleznieniu.

Jasne. Tym bardziej, ze w historii juz takie zakazy nic nie daly.
Jedynie jestem za zakazem sprzedazy alkoholu w wybranych miejscach, jak np.
stacje benzynowe. Jak juz pisalem, wielu obywateli ma prosty mechanizm -
jest
cos na polce, to wrzucaja do koszyka. Nie ma na polce, nie wrzucaja i jada
dalej. Stacja benzynowa to specyficzne miejsce, szczegolnie za miastem
gdzie czesto jest to jedyny postoj w dlugiej trasie.


Piotrze raz jeszcze powtarzam i co z tego, ze jest to miejsce specyficzne i
co z tego, ze kupia - jezeli maja taka ochote to to zrobia, druga sprawa,
jezeli kupia, to nie znaczy, ze wypija (mysle, ze nie kazdy jest w stanie
"strzelic" wodke z gwinta - przepraszam, za zargon. Pozostawmy wybor
ludziom.

lenny



Użytkownik "flower":

Rozumiem jednak, że widzisz rozmaite patologie
zwi?zane z tym tematem, choć nie jestem pewien,
czy dostrzegasz w nich winę samego Ko?cioła.


Panoszenie się, i takie hobbystyczne pokazywanie, kto ma rację - już
zbierają owoce tego, zaufanie do nich spada. Tylko że jest jeszcze coś:
ludzie, którzy nic sobą nie prezentują, muszą się koniecznie obnosić z
katolicyzmem, i stąd mamy zakaz sprzedaży alkoholu podczas wizyt papieża
czy zasłanianie reklam majtek, co sam Watykan skwitował stwierdzeniem,
że papież wie, co to jest bielizna, i nie stanowi to dla niego problemu.
Więc rozróżniajmy czasem: KRK, a głupota, niezależna od światopoglądu.

"Dla podkreślenia wagi moich słów siłacz palnie pięścią w stół"
                            Kajko i Kokosz, "Szkoła latania"



Radiowa "Trójka", 25.05.2006, godz. 11.12, cytuję:

"[...] żołnierze przedłużyli sobie służbę zasadniczą tylko
dlatego, aby wystąpić przed papieżem. [...]" - o żołnierzach kompanii
honorowej WP

Obstawiacie tych żołnierzy czy redaktora prowadzącego do tytułu idioty roku?


to mowisz, ze oni sami z siebie? :) tak w dupe bez mydla? ciekawe jak to
sie przedluza na wlasne zyczenie sluzbe wojskowa

Kupuję zaraz piwo i orzeszki po czym zamknę się w domu
na głucho przeczekać ten najazd, tym bardziej, że jutro mam wolne...


a w twojej diecezji nie ma zakazu sprzedazy alkoholu?

Zmuszony jestem wziąść jeden dzień urlopu aby zająć się dzieckiem,
które z powodu fanaberii końskiego ministra nie pójdzie jutro
do szkoły...
Co za kraj...


co katolicki kraj to katolicki obyczaj


Użytkownik "gazebo":

| Radiowa "Trójka", 25.05.2006, godz. 11.12, cytuję:

| "[...] żołnierze przedłużyli sobie służbę zasadniczą tylko
| dlatego, aby wystąpić przed papieżem. [...]" - o żołnierzach kompanii
| honorowej WP

| Obstawiacie tych żołnierzy czy redaktora prowadzącego do tytułu idioty
| roku?

to mowisz, ze oni sami z siebie? :) tak w dupe bez mydla? ciekawe jak to
sie przedluza na wlasne zyczenie sluzbe wojskowa


Każdy normalny szwej z poboru, od momentu znalezienia się za bramą
odlicza dni do końca tego syfu zwanego szumnie "służbą wojskową".
Wszystko.

| Kupuję zaraz piwo i orzeszki po czym zamknę się w domu
| na głucho przeczekać ten najazd, tym bardziej, że jutro mam wolne...

a w twojej diecezji nie ma zakazu sprzedazy alkoholu?


Jest.
Ale sklepikarze małych punktów solidarnie to olali.
Ja w każdym razie nie miałem najmniejszego problemu z zakupem piwa

[...]

Zdrówko
Jorg


        Zajezdzam do Bielska Podlaskiego spodziewam sie mega zadoopia a tam
wchodzisz na Statoil a tam 4 lodowki piwa, wybieraj, cala poleczka wodeczki
/17zl Czerwona kartka, Polmos Jablonowo ;) / Pelna kultura Hot-dogi po 2,99
i dochodze do wniosku ze Bstok to mega zadoopie gosc na stacji mi powiedzal
ze tylko w Bstoku i Olsztynie jest zakaz alkoholu sprzedazy taki odgorny
:(((( i jeszcze zabke na SS do 23 zrobili pedarasci jedni znowu Hetman
:((((((

Kibek



W sklepach, w których bylem, piwa tez jest pod dostatkiem, jednak
sprzedawczynie poinformowaly mnie, ze nie na sprzedarz. Ale, ale: mow,
gdzie
jest ten wodopoj, o ktorym piszesz.


Chyba wszedzie. Sluchaliscie dzisiaj Trojki? Otoz jeden z reporterow odkryl,
ze zostal wypuszczony kolejny bubel urzedniczy. Jest zakaz sprzedazy napojow
o zawartosci alkoholu powyzej 4,5%. Nie okreslono jednak, czy chodzi tu o
stosunek objetosciowy, czy wagowy. Przy ciezarze wlasciwym piwa - ok 0,8
wagowa zawartosc alkoholu 4,5% przeklada sie na 5,6% zawartosci
objetosciowej (tej zaznaczonej na flaszce)! Wnioski wyciagnijcie sami. Co
ciekawe, dla piweczka obowiazuje Branzowa Norma ktora zobowiazuje do
okreslania w piwie zawartosci wagowej alkoholu.
BTW, nie jestem zadnym menelem i nie rozumiem, czemu jakis niewydarzony
urzedniczyna uwaza, ze jak tylko przyjedzie Papiez, to Witkowski zaraz
nachla sie piwa i pojdzie rozrabiac. Cuje sie potraktowany jak bydlo
bezrozumne i ogromnie zaluje, ze Papiez opuscil juz okolice Gdanska. Gdybym
wiedzial wczesniej o tej luce, na pewno bym z niej skorzystal - nawet gdybym
akurat nie mial ochoty na piwo. Byloby na pozniej... ;-)

Pozdrowienia,
JacekW


solidne piętno dla tych skurwysynów:

Zakaz sprzedaży alkoholu dla ciężarnych

Prawo musi zakazywać kobietom w ciąży picia wódki, wina czy piwa -
apelują lekarze. Chcą, by sklepy nie mogły sprzedawać im alkoholu. W
dodatku byłyby umieszczanie w szpitalach, gdyby ich nałóg zagrażał
zdrowiu dziecka - pisze DZIENNIK.

Za wprowadzeniem takich rozwiązań opowiada się m.in. Stowarzyszenie
Zastępczego Rodzicielstwa. Organizacja ze Śląska pomaga w adopcji dzieci
z płodowym zespołem alkoholowym (FAS). Jej wiceprezes Małgorzata Klecka
przytacza statystyki: co trzecia ciężarna sięga po kieliszek. Powoduje
to, że troje na tysiąc dzieci rodzi się w Polsce z płodowym zespołem
alkoholowym. To ciężkie, nieuleczalne upośledzenie umysłowe
przypominające Zespół Downa.

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=59402



solidne piętno dla tych skurwysynów:

Zakaz sprzedaży alkoholu dla ciężarnych

Prawo musi zakazywać kobietom w ciąży picia wódki, wina czy piwa -
apelują lekarze. Chcą, by sklepy nie mogły sprzedawać im alkoholu.


To niech pozwą te sklepy do sądu i wsadzą.




| solidne piętno dla tych skurwysynów:

| Zakaz sprzedaży alkoholu dla ciężarnych

| Prawo musi zakazywać kobietom w ciąży picia wódki, wina czy piwa -
| apelują lekarze. Chcą, by sklepy nie mogły sprzedawać im alkoholu.

To niech pozwą te sklepy do sądu i wsadzą.


Wcześniej spektakularnie aresztując. Wszak aresztowanie ma podobać się
ludziom, nie sądom, jak mawiają czołowi działacze partii tworzącej
najlepszy rząd od czasów Mieszka I.


Na onecie czytamy [ "Posłowie sejmowej Komisji Rodziny i Praw Kobiet przyjęli wstępny projekt
uchwały o zakazie sprzedaży alkoholu w Dniu Dziecka. Jej pomysłodawcą jest
przewodnicząca komisji z LPR, Anna Sobecka."

Szanowny Onecie, piętnuję Cię za brak wiedzy o tym, że uchwałą zakazać
niczego osobom fizycznym i prawnym nie podległym bezpośrednio podmiotowi
uchwałę wydającemu, zakazać nic nie można.

stti.



Na onecie czytamy [ "Posłowie sejmowej Komisji Rodziny i Praw Kobiet przyjęli wstępny
projekt uchwały o zakazie sprzedaży alkoholu w Dniu Dziecka. Jej
pomysłodawcą jest przewodnicząca komisji z LPR, Anna Sobecka."

Szanowny Onecie, piętnuję Cię za brak wiedzy o tym, że uchwałą zakazać
niczego osobom fizycznym i prawnym nie podległym bezpośrednio
podmiotowi uchwałę wydającemu, zakazać nic nie można.


Ale chcialo Ci sie przeczytac dalej, trollu?

"Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ze względu na właściwe uczczenie
Międzynarodowego Dnia Dziecka wzywa Rząd oraz jednostki samorządu
terytorialnego do podjęcia wszelkich działań zmierzających do ograniczenia
spożycia napojów alkoholowych oraz dostępności alkoholu w dniu 1 czerwca" -
czytamy w projekcie uchwały.

Projekt ten apeluje jednocześnie do sprzedawców o zaniechanie dystrybucji
napojów alkoholowych w tym dniu. Posłowie wzywają jednocześnie Polaków, by 1
czerwca powstrzymali się od spożycia takich trunków. "

*apelują* i *wzywają*; nie zabraniają i nie zakazują


+ dluuuga lista wszystkich punktow targowych Warszawy (Gielda
Komputerowa, Wolumen, Stadion itp)


Mocno absurdalna forma, trącąca starymi, niedobrymi czasami. Z jednej
strony, nieważne, czy np.: na giełdzie komputerowej ktoś wszczyna burdy,
czy nie, to zakaz sprzedaży alkoholu w miejscach publicznych, w których
przebywają nieletni (co podano w uzasadnieniu) powinien dotyczyć
wszystkich takich miejsc. Równość wobec prawa to bardzo mądra zasada,
znali ją już starożytni Rzymianie. Tylko w takim układzie, szczegółowa
lista miejsc jest całkowicie niepotrzebna, a nawet daje podstawy do
podejrzeń o korupcję, bo w miejscach w niej nie ujętych do zakazu
stosować się nie trzeba, co rodzi pytania, dlaczego jedne misjca ujęto
na tej liście, a inne nie. Jak bowiem wynika z praktyki, duża
szczegółowość przepisu oznaca zwykle, że zasada ogólna jest całkowicie
do bani.

Ehhhh... Ciekawe czy przejdzie. Jesli tak to wyjazd do Czech bedzie
wiazal sie z jeszcze wiekszym szokiem kulturowym...


Owszem. Tylko że takie nakazy powstają właśnie w wyniku różnic
kulturowych :8]

P.S. Nie widzę niczego złego w piciu alkoholu w miejscach publicznych,
także w tych, w których są dzieci, kapłani czy inni muzułmanie. Z
drugiej strony, jestem zwolennikiem ostrego karania i piętnowania
wszelkich naruszeń porządku dokonanych pod wpływem alkoholu.

Pozdrawiam


Witam.

Piętnuję pierdolnięty przepis o zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.
Dzięki istnieniu tegoż dziwactwa, muszę w co drugim sklepie okazywać
dowód osobisty i udowadniać, że jestem dorosły.

Wstyd przed kobietami z którymi przyszedłem do sklepu i złość na myśl o
tym, ze po kieszeniach walają mi się jakieś zupełnie zbędne
potwierdzacze tożsamości.


Witam.

Piętnuję pierdolnięty przepis o zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.
Dzięki istnieniu tegoż dziwactwa, muszę w co drugim sklepie okazywać dowód
osobisty i udowadniać, że jestem dorosły.

Wstyd przed kobietami z którymi przyszedłem do sklepu i złość na myśl o
tym, ze po kieszeniach walają mi się jakieś zupełnie zbędne potwierdzacze
tożsamości.


ciesz się, ze młodo wyglądasz :) nastolatkom nie sprawdzają dowodów



Witam.

Piętnuję pierdolnięty przepis o zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.
Dzięki istnieniu tegoż dziwactwa, muszę w co drugim sklepie okazywać
dowód osobisty i udowadniać, że jestem dorosły.

Wstyd przed kobietami z którymi przyszedłem do sklepu i złość na myśl o
tym, ze po kieszeniach walają mi się jakieś zupełnie zbędne
potwierdzacze tożsamości.


Zapuść brodę i wąsy, zawal kilka nocy, zacznij nałogowo palić będziesz
kupować bez okazywania :-). Jedynie kobiety swe wystraszyć możesz, ale
to i dobrze, bo gdyby rady nie zadziałały to nie będziesz się miał przed
kim wstydzić.

uziac


 moje pytanie jest

nastepujace : czy wlaciciel (zakladam ze to on byl autorem) ma prawo
pouczac/przypominac (we wlasnym zakresie) o obowiazujacym powszechnie
zakazie ? zwracam uwage na fakt ze zakaz ten obowiazuje wszystkich
miejsc publicznych, a nie tylko samego sklepu ...


w interesie własciciela sklepu powinno lezeć eliminowanie podpijaczy spod
sklepu. W przypadku kontroli sklepu przez instytucję wydajacą licencję na
sprzedaż alkoholu moze on przypłacić utratą takowej. Brutalna prawda jest
jednak taka, że (szczególnie w mniejszych miejscowościach) komisje takie chodza
bardzo rzadko a przecież mają pełne prawo do tego-zgodnie z ustawą o wychowaniu
w trzeźwości. Dlatego też nie brakuje amatorów win marki wino pod sklepami.
niestety.
Swoja drogą ktoś powinien sie zająć wreszcie  kontrolą pieniędzy uzyskanych z
licencji na sprzedaż alkoholu, a są to pieniądze niemałe! Czy są one
wykorzystywane na walkę z patologia alkoholową w naszym środowisku?


W  umowie  jest  zawarty  pkt  mówiący  o  tym  iż  w  razie  rezygnacji
z
umowy  kupujący  jest  zobowiązany  do  zapłacenia  25 % wartości
zamówionego  towaru  jako  koszty  odstepnego  od  umowy. Wcześniej
Zepter
na  umowych  kupna/sprzedaży  miał  również  pkt.  który  informował
klientów  o  możliwosci  rezygnacji  w  terminie  7  dni  od  daty
podpisania  bez  ponoszenia  kosztów  odstępnego  ,  który  to  jednak
zniósł  z  umów  i  o  ktorym  to  przedstawiciele  mają  zakaz
informowania  na  prezentacjach.

                               Mike


Nie ma to znaczenie bo w tym przypadku oswiadczenie woli zlozone pod wplywem
alkoholu jest niewazne.

Dustin


maly sklepik wiejski, w nim dozwolona sprzedaz alkoholu. w zwiazku z tym, :

1. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu/piwa/ w tym sklepie? jesli nie, to z
czego wynika zakaz i kto popelnia przestepstwo/wykroczenie - tylko pijacy, czy
i sprzedawca.

2. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu /piwa/ przed sklepem. z czego wynika
ewentualny zakaz. dla ulatwienia:-))) dodam, ze miejsce przed sklepem to nie
plac, ulica ani tez park.

pzdr


1. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu/piwa/ w tym sklepie? jesli
nie, to z
czego wynika zakaz i kto popelnia przestepstwo/wykroczenie - tylko
pijacy, czy
i sprzedawca.

2. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu /piwa/ przed sklepem. z czego
wynika
ewentualny zakaz. dla ulatwienia:-))) dodam, ze miejsce przed sklepem to
nie
plac, ulica ani tez park.


To przede wszystkim zależy od posiadanego zezwolenia. Umieść w sklepie w
widocznym miejscu zakaz spożywania alkoholu na miejscu i nie otwieraj
klientom butelek. Po za tym pobieraj kaucję za butelki. Wówczas w razie
ujawnienia pijącego nie poniesiesz odpowiedzialności z tego tytułu.
Organizowanie ogródka piwnego, to już jest organizowanie sprzedaży w celu
spożycia na miejscu - przynajmniej w znanych mi przypadkach tak orzekały
sądy.

Odpowiedzialność pijących wymaga już rozważenia szczegółów. W sumie dokąd
stoją w sklepie i piją alkohol z tego sklepu, to tak naprawdę niewiele im
można zrobić. Jeśli wyjdą przed sklep, to trzeba się zastanowić, czy jest
to miejsce, w którym zabronione jest spożycie alkoholu. Miejsca te
wymieniono w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Tak bliżej początku, ale
nie mam jej pod ręką. Tam też znajdują się zresztą przepisy karne związane
z tym tematem.



Sprzedawca, który posiada zezwolenie na sprzedaz alkoholu do wylącznie do
spozycia poza miejscem sprzedazy, zezwalajac na spozywanie go w miejscu
sprzedazy, czyli w sklepie narusza warunki zezwolenia, ktore posiada i
popelnia hmmm przestepstwo. I nie pomoze tu wywieszka o zakazie spozywania
alkoholu w sklepie, bo tak czy inaczej nie dopelnia obowiazku nadzoru


Jak wyobrażasz sobie obowiązek nadzoru? Ma wyrywać pijącym te butelki?

KG


Jedynym głupawym postem jest w tym przypadku Twój. Pytanie brzmiało czy
jest
karalne wyprowadzanie psa bez smyczy i kagańca. Odpowiedź brzmi, że w
pewnych
wypadkach jest. Rada gminy może bowiem na swoim terenie wprowadzić
przepisy o
charakterze karnym za tego typu czynności.


Ale ja bym chciał wiedzieć na pewno czy, może nie kara jaka jest, ale czy
wolno i to  niezal od lokalnych uchwał rady miasta ?

A na razie to same sprzeczne posty. To co z tego ma wiedzieć nie-prawnik ?

BTW Moja rada miasta to umiała uchwalić m.in. zakaz sprzedaży alkoholu po
22. Nawet w teleexpresie o tym mówili. Czy zakaz spożycia alk w miejcach
publ. ( jak jeszcze nie obowiązywało to w całym kraju )
A tak sie składa że osiedlowe "pijusy" nawet w miejscach publ są wogóle
nieagresywni i patrzą swego, w przeciwieństwie do psów. Tylko że ty mrada
miasta się nie zajęła..


Fronczewskiego poznałem oczywiście.
Nie neguje zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim - uważam że jest to jak
najbardziej słuszny zapis.
Chodziło mi jedynie o medialny aspekt. Cóż to była by za reklama gdyby
barman na początku spytał się o dowód ;-)  Nie moglibyśmy oglądać tak długo
pięknej dziewczyny i pięknego drinka.
Fronczewskiemu CHWAŁA że nie wziął kasy i tylko trzeba sprzedawców
uświadamiać!!!
Co do uświadamiania ludzi - też jestem za.
A kampania jest naprawdę ok. i oby odniosła zamierzony skutek,

czego nam wszystkim życzę i pozdrawiam.

| | Witam,
| otoz wiem ze sprzedaz alkoholu nieletnim jest bezprawna  (z
telewizyjnej
| reklamy sie dowiedzialem ;)))
| Ale co w przypadku gdy taki malolat przyjdzie sobie do baru, zamowi
drinka
| za 'grubsze' pieniadze, a przy placeniu barman zazada dowodu i okaze
sie,
| ze
| go nie ma? Kto wtedy placi?

| Pozdrawiam
| Sasza


Po co nam Wars? Po co w ogóle takie wagony w składach? Ciężkie to to i
nadmiernie obciąża wątłe siły lokomotyw Cargo, które, jak wiemy, do
najmłodszych nie należą. Psuje także okropnie budżet zadłużonych PR.


Idąc dalej za przykładem HSH - po co nam woda w kiblach (WC) wagonów.
Waży to to nie mało i tylko zwiększa niepotrzebnie masę pociągu i biedne PR musi
pokrywać koszty zwiększonej masy pociągów. A przecież można pójść za przykładem
HSH i z tego niepotrzebnego luksusu zrezygnować - niech się pasażerowie
załatwiają i myją przed podróżą. Z resztą po co wogóle klible w pociągach skoro
jest zakaz sprzedaży moczopędnego piwa. Są co prawda niedobitki pociągów
międzynarodowych w których, o zgrozo, można sprzedawać alkohol! Ale przecież
można pójść za przykładem HSH i nie uruchamiać pasażerskich pociągów
międzynardowych.

Tak więc marketoidy z PR do dzieła! Z HSH możecie czerpać garściami!

Pozdr,
WL


Nie chodziło mi o to, że taki wątek już był, ale były takie czasy, iż w
pociągu i dworcowych bufetach można było wypić piwo :)


Były takie czasy - gdzieś w stanie wojennym znowelizowano ustawę o
wychowaniu w trzeźwości, wprowadzając zakaz sprzedaży napojów alkoholicznych
w pociągach. W tej samej nowelizacji zakazano sprzedaży alkoholi przed 13:00
(stąd słynny hit Irka Dudka).

Wcześniej piwo w pociągach i na dworcu występowało.


Dziś wracałem z Poznania do Warszawy BWE i widziałem, jak jeden z pasażerów
przyniósł sobie z wagonu restauracyjnego do przedziału szklankę z piwem. Więc
jak to jest z tym zakazem sprzedaży i spożywania alkoholu w pociągach IC ? Czy
jest to sztuczny twór, nie obowiązuje w poc. międzynarodowych, czy też piwo
sprzedawane w BWE jest bezalkoholowe ?


Dziś wracałem z Poznania do Warszawy BWE i widziałem, jak jeden z pasażerów
przyniósł sobie z wagonu restauracyjnego do przedziału szklankę z piwem. Więc
jak to jest z tym zakazem sprzedaży i spożywania alkoholu w pociągach IC ? Czy
jest to sztuczny twór, nie obowiązuje w poc. międzynarodowych, czy też piwo
sprzedawane w BWE jest bezalkoholowe ?


Hm, ja dziś wracałem nie BWE iii...


"Kruchy

Niby cus takiego jest gdzies zapisane, ze aby sprzedac zlom musisz miec udokumentowane zrodlo
pochodzenia. Tylko kto tego przestrzega ?? Po za tym "zlomiarze" i tak



do zakazu sprzedazy alkoholu nieletnim ;| . Zakaz jest, ale kto
egzekwuje jego przestrzeganie ;.


Na zniesienie zakazu krzywo patrzy jednak Krzysztof Brzózka, dyrektor
wspomnianej agencji: - Przegrani będą ci, którzy cieszą się, że mogą dzisiaj
jeździć czystymi pociągami, w dobrej atmosferze. Przegranym będzie też samo
Intercity, bo zamiast jeździć pociągami wsiądziemy do samochodów i będziemy
się poruszali w takich warunkach w jakich chcemy - prorokuje dyrektor.


Panie Dyrektorze, należy Pan do wyższej kasty w naszym kraju (wyżej już
tylko Posłowie) i pewnie Pan tego nie wie, ale zwykli ludzie to i tak
jeżdżą przeważnie samochodami ze względu na ceny biletów i brak dobrych
ofert zniżkowych.

Brzózka powiedział także, że "sprzedaż napojów alkoholowych w pociągach
powinna być objęta specjalnym nadzorem".


Koncesje koniecznie! I zamykanie sprzedaży gdy wagon jest bliżej niż 150
metrów od przedszkola albo kościoła.

Muszę przyznać że tak jak papierosów nie cierpię tak picie piwa mi w
ogóle nie przeszkadza - a często to się widziało w 1 klasie w wykonaniu
kolejarzy gdy żył RegioKarnet. Gorzej gdy zaczynali w stadzie bydło
robić, ale i tak zwykle już byli napici wcześniej.



na wykorzystanie radiowezła właśnie w ten sposób. Z piwem jest
faktycznie problem natury koncesyjnej i nie wiadomo czy jej koszty
pokryją wpływy. A z


Z piwem to chyba nie ma problemu, bo obowiazuje ustawowy zakaz
sprzedazy alkoholu w "krajowym srodku transportowym". Tylko w
miedzynarodowych pociagach jest legalne piwo, we wszystkich innych
jest spod lady.

  MJ


Z piwem to chyba nie ma problemu, bo obowiazuje ustawowy zakaz
sprzedazy alkoholu w "krajowym srodku transportowym". Tylko w
miedzynarodowych pociagach jest legalne piwo, we wszystkich innych
jest spod lady.


???
Praktycznie w kazdym warsie w kazdym pociagu jest piwo - spod lady? Heh, nie
chce mi sie w to wierzyc... a moze to piwo jest bezalkoholowe...?


Brawo za kawal roboty i bardzo ciekawy post.
Sytuacje skwituje jednym zdaniem - To jest prawdziwa wolnosc.


nooo nie zachwycajmy sie tak ta ameryka, w niektorych stanach ze wzgledu na
duza liczbe "wypadkow" z bronia palna wprowadzono zakaz sprzedazy ... piwa w
niedziele (innych alkoholi zreszta tez :). Osobiscie jesli mam wybierac wole
kupic w supermarkecie browarka niz granat :)

pozdrowionka
Mazzi


w < | Brawo za kawal roboty i bardzo ciekawy post.
| Sytuacje skwituje jednym zdaniem - To jest prawdziwa wolnosc.

nooo nie zachwycajmy sie tak ta ameryka, w niektorych stanach ze
wzgledu na duza liczbe "wypadkow" z bronia palna wprowadzono zakaz
sprzedazy ... piwa w niedziele (innych alkoholi zreszta tez :).
Osobiscie jesli mam wybierac wole kupic w supermarkecie browarka
niz granat :)

no nie tak ze wzgledu na wypadki z bronia. Bo ten zakaz w kilku stanach
obowiazuje by ograniczyc po prostu znana nam dobrze wieczorna warte
dyzurnych konsumentow napojow alkoholowych (szczegolnie win :)) pod
sklepami i na ulicach (np. w CT zakaz sprzdarzy obowiazuje od 20:00
oraz w nieziele i swieta.)  
Co do broni to tez nie jest tak fajnie. Co prawda sklepow internetowych
bez liku. ALe z tymi fizycznymi to pustynia. W najbogadszym regionie
ameryki (polnocno wschodni bo o nim pisze) sklepow z bronia jest jak na
lekarstwo. Rowniez posiadanie broni jest malo rozpowszechnione i jesli
juz to jest to jakas strzelba znajdujaca sie w gablocie bardzo bogatego
domu. Jesli chodzi o wspomniane stoiska AGD i sportowe to jedyne co
mozna kupic to sztucery mysliwskie (np. WalMart) i wiatrowki.



| Brawo za kawal roboty i bardzo ciekawy post.
| Sytuacje skwituje jednym zdaniem - To jest prawdziwa wolnosc.

nooo nie zachwycajmy sie tak ta ameryka, w niektorych stanach ze wzgledu na
duza liczbe "wypadkow" z bronia palna wprowadzono zakaz sprzedazy ... piwa w
niedziele (innych alkoholi zreszta tez :). Osobiscie jesli mam wybierac wole
kupic w supermarkecie browarka niz granat :)


A 21 lat masz ? Bo niepelnoletnim piwa nie sprzedajemy :-)

Zreszta byly czasy gdy alkoholu nie sprzedawano wcale .. no, piwo
to chyba nie alkohol bylo..

J.


| nooo nie zachwycajmy sie tak ta ameryka, w niektorych stanach ze wzgledu
na
| duza liczbe "wypadkow" z bronia palna wprowadzono zakaz sprzedazy ...
piwa w
| niedziele (innych alkoholi zreszta tez :). Osobiscie jesli mam wybierac
wole
| kupic w supermarkecie browarka niz granat :)

A 21 lat masz ? Bo niepelnoletnim piwa nie sprzedajemy :-)


ano mam ... niestety :)
Mazzi


ooo nie zachwycajmy sie tak ta ameryka, w niektorych stanach ze wzgledu na
duza liczbe "wypadkow" z bronia palna wprowadzono zakaz sprzedazy ... piwa w
niedziele (innych alkoholi zreszta tez :). Osobiscie jesli mam wybierac wole
kupic w supermarkecie browarka niz granat :)

pozdrowionka
Mazzi


W niedziele nie wolno w Stanie Nowy Jork sprzedawac piwa przed 12 bo kazdy
obywatel powinien sie udac do kosciola i sie modlic.Potem mozna  To prawo
wywodzi sie jeszcze wywodzi sie z XIX wieku. Ale roznych powodow jest wygodne
dla wielu grup biznesowych.W niedziele sa tez zamkniete sklepy monopolowe ale
browar od 12 jest !!! Z gorzala i winkiem trzeba poczekac do poniedzialku.


| Nie bede sie upieral.
| Nie chce mi sie szukac, ale ZTCP wsrod konwencji o prawach dziecka
pisze ze
| w wojsku dziecku sluzyc nie wolno, co zreszta dosc logiczne mi sie
wydaje.
| :-)

Innymi slowy rzeczona konwencja lamie podstawowe prawo dziecka do
samostanowienia ;)).


Podobnie jak na przyklad zakaz sprzedazy alkoholu czy papierosow,
nieletnim, prawda?





(..)

| Czy dla równowagi na tym kaszaniarskim serwerze są może zdjęcia
| pięknych pól uprawnych maku i konopii indyjskich których uprawą
| pomiędzy I a II wojną czeczeńską zajmował sie dzielny naród
| czeczeński i zdobywaniem forsy z ich sprzedaży?Czy są zdjęcia jak to
| ładnie szły transporty haszyszu i opium z afganistanu poprzez
| czeczenie i dalej przez rosje wprost do europy?

| No, ale podchodząc do sprawy formalnie, to wytłumacz niby na czym
| miałaby polegac ta zbrodnia???

Podchodząc do sprawy formalnie to chyba handel narkotykami nie jest
akceptowany przez zadne panstwo.


1. drobne słówko"chyba";)
2. ale nawet gdyby i tak było (a nie jest) to i tak, jeśli Czeczenia nie
zawarła w tej sprawie jakiś międzynarodowych traktatów to na jakiej
podstawie mozna byłoby jej zakazac WEWNĄTRZ swojego terytorium uprawy i
transportu narkotyków, a nawet oferowania ich na eksport. Sasiedzi mogą co
najwyżej zakazać ich kupowania i wwożenia, a egzekucja tych zakazów należy
do nich.
Przeciez np. zaden kraj , w którym istnieje zakaz sprzedaży i obrotu
alkoholu i wieprzowiny nie żąda od sąsiadów, aby tych wyrobów u siebie nie
mieli, nie produkowali, ani nie wytwarzali.


   1.   Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w
art. 14 ust.
1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach
nielegalnej
sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie
lub inną
osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania,
podlega karze
grzywny.
   2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.


A na jakiej podstawie stosowne służby stwierdzają, że to jest alkohol
?
Nos z tego co wiem nie ma żadnego atestu ani homologacji.

W środku może być herbata, piwo bezalkoholowe itd.
Czyli pozostaje jednie pobranie próbki płynu do ekspertyzy itd..
A może się mylę ?

Witam

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=30381

Troche zaskoczyla mnie dzisiejsza decyzja radnych Sopotu...
75%, opowiedzialo sie, za zakazem sprzedazy
alkoholu w sklepach po 23- tej.
Czy to ma jakis sens?
Wedle mnie, cwiczylismy to juz w PRL i USA..
Prohibicja (czy czesciowa, czy calkowita)
przynosi wiecej zla niz pozytku...

Pozdrawiam
Bastion, z prohibicja na bakier.



Witam

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=30381

Troche zaskoczyla mnie dzisiejsza decyzja radnych Sopotu...
75%, opowiedzialo sie, za zakazem sprzedazy
alkoholu w sklepach po 23- tej.
Czy to ma jakis sens?
Wedle mnie, cwiczylismy to juz w PRL i USA..
Prohibicja (czy czesciowa, czy calkowita)
przynosi wiecej zla niz pozytku...

Pozdrawiam
Bastion, z prohibicja na bakier.


Ja ten zakaz popieram rękami i nogami!

PMD


Troche zaskoczyla mnie dzisiejsza decyzja radnych Sopotu...
75%, opowiedzialo sie, za zakazem sprzedazy
alkoholu w sklepach po 23- tej.
Czy to ma jakis sens?
Wedle mnie, cwiczylismy to juz w PRL i USA..
Prohibicja (czy czesciowa, czy calkowita)
przynosi wiecej zla niz pozytku...


----

Myślę, że to jest dobry ruch ze strony radnych. Zawsze po takich
kontrowersyjnych decyzjach są głosy sprzeciwu, ale trzeba coś zrobić z tą
agresją z powodu alkoholu, czego zresztą mieliśmy przykład w lato. Jeśli
masz inny pomysł, to podaj go,, może bedzie skuteczniejszy, lepiej coś robić
niż nic. Tak samo z zakazem palenia na przystankach tramwajowych i
autobusowych w Gdańsku. Też budziło dużo kontrowersji, a jednach jest w
dużej mierze przestrzegany, a jesli ktos bedzie palić, to telefon do straży
miejskiej i nie ma zmiłuj sie, 200 zł.



| Witam

| http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=30381

| Troche zaskoczyla mnie dzisiejsza decyzja radnych Sopotu...
| 75%, opowiedzialo sie, za zakazem sprzedazy
| alkoholu w sklepach po 23- tej.
| Czy to ma jakis sens?
| Wedle mnie, cwiczylismy to juz w PRL i USA..
| Prohibicja (czy czesciowa, czy calkowita)
| przynosi wiecej zla niz pozytku...

| Pozdrawiam
| Bastion, z prohibicja na bakier.

Ja ten zakaz popieram rękami i nogami!

PMD


Chca wygonic menelstwo spod calonocnego na Monciaku. Mysle, ze lepiej
docisnac ich patrolami policji/strazy w innym wypadku i tak przyleza na
lawki ze swoimi flaszkami. W kazdym razie te tlumki troglodytow z Monciaka
nalezy przegnac, bo kiepsko to wyglada jak na wizytowke Trojmiasta.


Czy to wogóle zgodne z prawem?


Zgodne (niżej podstawa prawna).
Ale pytanie jest bezzasadne, bo uchwala Rady Sopotu dotyczy zamykania
sklepow po 23 a nie zakazu sprzedawania alko :)

USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Art. 14.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.
[...]
6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.



A na Dlugim  Targu sprzedawali Zywca i heveliusa rozcienczonego coca cola,
spritem lub soczkiem do wyboru... W Kontrascie tez byly kolejki z zawijasem
:)

F.


zakaz obejmowal alkohole powyzej 4.5% , wiec rozcienczali nieco zeby pifffko
bylo ponizej 4.5%  ;-P .   Polak potrafi !!! (omijac bzdurne przepisy ) . W
sklepie na Przymorzu sprzedawali tez oficjalnie piwo , jakis sikacz
"Kujawskie" ktory mial rowno 4.5% mocy , nawet niedrogi byl tyle ze
lekkopółochydny w smaku . Ale z braku laku ......... :))) . A wogole mysle
ze ten zakaz byl bez sensu , na przystankach i tak pelno pijanych meneli ,
kto chcial mogl kupic wczesniej albo w znajomym sklepie , a ucierpieli tylko
turysci nie-pielgrzymi ktorzy sie pifka czy szklaneczki wina do obiadu w
knajpie napic nie mogli . W cywilizowanej czesci europy nawet podczas
najazdu kibicow MU do jakiegos miasta co praktycznie rowna sie stanowi
oblezenia nie wprowadzaja zakazu sprzedazy alkoholu , mimo ze jest to o
wiele bardziej uzasadnone niz u nas z okazji wizyty JP II . Sorry ze pisze o
czyms co bylo walkowane tu juz kilka dni temu , ale nie moglem sie
powstrzymac od przynudzenia :)))))

Szacuneczek for All
Synek



| No właśnie- powinienem się powstrzymać, ale jakaś niepoparta racjonalnie
| agresja do Kościoła nieraz powala...

nie poparta?

przeciez to prawda ze w koscielne nic nie dziala a w panstwowe wszystkio. w
dodatku ten przyklad wybitnie podkresla wladze nad wladza w polsce. panstwo
w panstwie - tylko ktore w ktorym?


Stary, o czym Ty mówisz? Jestem kioskarzem, szewcem, gazeciarzem,
prowadzę supermarket, produkuję prezerwatywy... Czy ktokolwiek w
jakikolwiek sposób zabrania mi pracować choćby w nocy o północy 25 XII?
Jeśli chcę to robić, a raczej jeśli jest to uzasadnione ekonomicznie i
nie kłóci się to z moim sposobem bycia, czy przekonaniami mogę swoją
firmę otwierać w dowolne dni o dowolnej porze. Ostatnim ograniczeniem
związanym z Kościołem jakie pamiętam był zakaz sprzedaży alkoholi w
czasie jednej z wizyt papieskich i naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby
poza nałogowym alkohololikiem mogło to kogokolwiek boleć.



Ostatnim ograniczeniem związanym z Kościołem jakie pamiętam
był zakaz sprzedaży alkoholi w czasie jednej z wizyt
papieskich i naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby poza
nałogowym alkohololikiem mogło to kogokolwiek boleć.


Nałogową alkoholiczką nie jestem, a mimo to uważam ten zakaz za debilny i
całkowicie bezpodstawny. Nie jestem wierząca i prawdę mówiąc mam gdzieś, czy
akurat do Polski przyjechał papież, kardynał czy jakiś inny biskup.
Zwyczajnie mnie to nie interesuje i nie zamierzam z tego powodu świętować,
tudzież rezygnować z rozrywek. Akurat tego dnia mogłam urządzać imprezę i
alkohol byłby potrzebny, albo mogłam mieć ochotę napić się wina do obiadu
itd. Jeżeli katolicy nie chcą w ten "wielki dzień" jakim jest przyjazd
papieża, nie pić, to bardzo szlachetnie z ich strony. Niech nie piją, ale
niech nie obarczają swoimi nowowprowadzonymi ustaleniami całą resztę.
Podobno panuje w Polsce wolność wyznaniowa...
Warto uszanować, że nie wszyscy w tym kraju to katolicy. Natomiast
narzucanie ludziom wyznającym odmienną religię, bądź nie wyznającym żadnej,
zasad katolickich i wręcz zmuszanie do oddawania hołdu głowie KK, zakrawa
imho o tyranię.


firmę otwierać w dowolne dni o dowolnej porze. Ostatnim ograniczeniem
związanym z Kościołem jakie pamiętam był zakaz sprzedaży alkoholi w
czasie jednej z wizyt papieskich i naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby
poza nałogowym alkohololikiem mogło to kogokolwiek boleć.


Nie przesadzasz? Mnie na przykład w ogóle nie interesowała ta wizyta jako
taka (z całym szacunkiem do papieża), a do tej pory pamiętam wycieczkę
do Radomia po przysłowiowe pare lampek (bo i okazja była znacza).

I ogólnie uważam to za jedno z największych przegięć, jeśli chodzi
o uległość władz państwowych względem kośc. kat. w ostatnich latach.
Pomijam fakt, że do tej pory nie mam pojęcia czemu to tak naprawdę miało
służyć.


Stary, o czym Ty mówisz? Jestem kioskarzem, szewcem, gazeciarzem,
prowadzę supermarket, produkuję prezerwatywy... Czy ktokolwiek w
jakikolwiek sposób zabrania mi pracować choćby w nocy o północy 25 XII?


a znasz kodeks pracy? jesli zatrudniasz to musisz respektowac prawa
pracownikow co do swiat!

Jeśli chcę to robić, a raczej jeśli jest to uzasadnione ekonomicznie i
nie kłóci się to z moim sposobem bycia, czy przekonaniami mogę swoją
firmę otwierać w dowolne dni o dowolnej porze.


tak? to proponuje sprobowac otworzyc sklep z piwem o 22.00 25 metrow od
kosciola

Ostatnim ograniczeniem
związanym z Kościołem jakie pamiętam był zakaz sprzedaży alkoholi w
czasie jednej z wizyt papieskich i naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby
poza nałogowym alkohololikiem mogło to kogokolwiek boleć.


to poczytaj konkordat i zastanow sie czy jest zachowana rownosc stron w
umowie

vladi



Pewnie juz poruszany temat...

Wyjatkowa glupie zwyczaje wprowadzaja warszawskie supermarkety. Otoz chodzi
o zakaz wchodzenia z plecakami.


Jak mam ochote poprawic sobie humor i troche wolnego czasu, to
demonstracyjnie wchodze z duza torba do sklepu. Ochroniaze sie
oczywiscie natychmiast stawiaja. Zazwyczaj dziala magiczne sformuowanie
"Prosze podac podstawe prawna". Lubie ogladac miny kolesi, ktorzy nawet
nie maja pojecia co to jest (tak na marginesie, 80% urzednikow gmin,
dzielnic czy innych Waparkow tez nie wie).

Ochroniaz nie jest nikim szczegolnym, nie ma zadnych dodatkowych
przywilejow (jakie ma np. policja). Nie moze mnie dotknac, nie mowiac o
przeszukaniu. Nie moze mi tez zabronic wejscia z torba czy plecakiem.
(Powszechnosc uslug realizowanych przez sklep jest gwarantowana przez
prawo - nie moga powiedziec "tego pana nie obsluzymy". Wyjatki sa
uregulowane przepisami, np. sprzedaz alkoholu nieletnim).

Moze tylko to, co moze tez kazdy klient - zatrzymac osobe popelniajaca
przestepstwo zlapana na goracym uczynku (to sie nazywa "zatrzymanie
obywatelskie"), jesli taka osoba by sie wyrywala, to moze ja sila
przytrzymac (do przyjazdu policja ktora nalezy niezwlocznie wezwac), ale
nie moze uzyc srodkow przymusu bezposredniego (bicie, palka, kajdanki).

Tak ze olewajcie ochroniazy i wchodzcie do sklepu z torbami i plecakami.

uzdrawiam



| Czolem! obowiazuje dzis zakaz sprzedazy alkoholu w warszawie?
| 1. Obowiazuje w calym kraju
Nieprawda. Obowiązuje tam, gdzie sprzedawca zechciał się zastosować do
apelu.


Hmmm albo jest nakaz gdzie się zabrania sprzedaży albo go nie ma .
... a co to ma wspólnego z apelem ?
Za B16 w warszawie koncesji parę osób sie juz pozbyło ...to też był apel ?
Gadas


Czolem! obowiazuje dzis zakaz sprzedazy alkoholu w warszawie?


Że się tak zapytam:
Jaki masz cel w wysyłaniu tego typu totalnie bezsensownego posta?
Chcesz "zaistnieć"?? A może wysuszyłeś barek z radości że
Benedykt XVI wyjechał i Cie dzisiaj niemiłosiernie susi?? :]

Pozdrawiam


Czolem! obowiazuje dzis zakaz sprzedazy alkoholu w warszawie?


Witam,
tez slyszalem o prohibicji... jednak szukajac kalki technicznej w Tesco
(Kabaty) przeszedlem obok dzialu z 'napojami' - ruch jak kazdego dnia -
zadnych informacji o zakazie, a takie sie pojawily w E.Leclerc w trakcie
wizyty B16.

Pozdrawiam
Piotr


Czolem! obowiazuje dzis zakaz sprzedazy alkoholu w warszawie?
pozdr


widziałam pijących piwo w ogródkach w centrum i normalną sprzedaż w
sklepach, to znaczy, że ludzie rozsądnie podeszli do "apelu" ;)
Pozdrawiam, Agata



to trzeba bylo pomyslec tak jak ja, ze swieta idą, i zaopatrzyc w piwo
trzeba sie wczesniej


E e e, mnie nauczyli, że w wolnym rynku to KLIENT narzuca warunki, nie
państwo regulując np. godziny otwarcia sklepów.
To dla klienta jest handel i usługi, zatem dlaczego to klient ma się
dostosowywać i robić zakupy na parę dni na przód?  Ja swoim pracodawcom nie
mogę powiedzieć, że "dziś jest Wielki Piątek, pocałujcie mnie w nos, z
łóżka nie wstaję" i uważam to za normalne w kapitaliźmie. To socjalizm może
wymyślić coś takiego, że parlament ustala centralnie godziny pracy sklepów,
dni bezmięsne, bezzabawowe (posty rozmaite) itp.  Już zakaz sprzedaży
alkoholu podczas wyborów czy co gorsza pielgrzymki papieża uważam (jako
niepijący!) za niedorzeczność i ograniczenie świętych praw konsumenckich,
ważniejszych dla mnie, iż jakiś kodeks pracy miłujący takie patologie jak
związki zawodowe czy dopuszczający strajk.



Mysle, ze idealna Warszawa wedlug LPRu wyglada nastepujaco:
1/ supermarkety pozamykane na klodke


Jeśli nie zlikwidowane, to mocno opodatkowane i zmuszone do inwestowania
zysków w Polsce.
Patrz
http://www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=96&dz=teksty_programowe&x=0&pocz=0&gr=

4/ oprocz koncesji na alkohol - wprowadzenie koncesji na sprzedaz
prezerwatyw jako narzedzia zbrodni


No ba! Prezesy i piguły zabronione przez Jego Światłobliwość Wierzejskiego.

No i rzecz najważniejsza: w piątki i w czasie postu zakaz sprzedaży mięsa i
wyrobów mięsnych jak też zakaz organizowania przyjęć, imprez, przedstawień,
występów itp.
Nic to nowego: http://tinyurl.com/yuu9f


Tylko do 4,5 % (taki limit obowiązuje na terenie województwa Mazowieckiego,
poza Warszawą, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu)



| miast goszczace papieza samodzielnie podejmuje ta decyzje. Jednak znajac
| zycie, istnieja wyrazne wytyczne 'z gory'
A ja zapytam inaczej: czy w Ząbkach, Markach, Piastowie itp. będzie można
kupić w czwartek i piątek alkohol ?




| Tylko do 4,5 % (taki limit obowiązuje na terenie województwa
Mazowieckiego,
| poza Warszawą, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu)

zakaz sprzedazy i podawania (knajpy)


Chamstwo w Panstwie, nie dosc ze paralizuja miasto bo cyrk przyjezdza to
napic sie nie dadza....


| Tylko do 4,5 % (taki limit obowiązuje na terenie województwa
Mazowieckiego,
| poza Warszawą, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu)

zakaz sprzedazy i podawania (knajpy)


To znaczy ze jak podczas mszy B16 napije sie wina to go zaaresztuja ?



Tylko do 4,5 % (taki limit obowiązuje na terenie województwa Mazowieckiego,
poza Warszawą, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu)


Czyli jak mi się skończy Amol, to w aptece mi nie sprzedadzą? ;-

ATSD to jaka jest zawartość alkoholu w np. czekoladkach z adwokatem?
Może też będą nielegalne... A poncz do ciast? Uuuu...


jak to jest czy to tylko w tych miastach w ktorych bedzie papiez czy na
terenie calego kraju?


Informujemy, ze 25 i 26 maja w Warszawie bedzie obowiazywal calkowity zakaz
sprzedazy i podawania napojów alkoholowych.

http://um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&ak_id...


Tylko do 4,5 % (taki limit obowiązuje na terenie województwa
Mazowieckiego,
poza Warszawą, gdzie obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży alkoholu)

z
| miast goszczace papieza samodzielnie podejmuje ta decyzje. Jednak
znajac
| zycie, istnieja wyrazne wytyczne 'z gory'
| A ja zapytam inaczej: czy w Ząbkach, Markach, Piastowie itp. będzie
można
| kupić w czwartek i piątek alkohol ?


Ciekawe czy znowu będzie szał na Pilsner Urquell'a.



Informujemy, ze 25 i 26 maja w Warszawie bedzie obowiazywal calkowity zakaz
sprzedazy i podawania napojów alkoholowych.

http://um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&ak_id...


Pikus, w Wadowicach jest zakaz sprzedazy ciast i lodow na wynos.
Sanepid zabronil, podobno za cieplo bedzie, LOL.


Ja uważam, że w ramach protestu przeciwko wszechogarniającym wpływom
Kościoła Katolickiego w Polsce wszyscy jego zażarci przeciwnicy
powinni się dziś upić do nieprzytomności i obejrzeć co najmniej jeden
film pornograficzny.


Ta decyzja ma niewiele wspólnego z Kościołem Katolickim (który nie zakazuje
picia alkoholu, ani jego sprzedaży), a ze skretyniałymi władzami, które chcą
wprowadzić prewencje, bo może się ten i ów znaleźć co będzie burdy wszczynał.
Dodatkowo, przykazania kościoła są dobrowolne i co najwyżej karane ekskomuniką,
która ma co najwyżej ograniczone działanie. Nasze skretyniałe rządy, pod
demokratycznie wybranym Populizmem i Socjalizmem, jednak doszły do wniosku, że
będą nam, wiernym katolikom, innym wyznaniom w tym i także ateistom, wciskać w
gardło swoje własne prikazy, bo tak należy i każdy wie, że alkohol jest be, jak
przyjeżdża Be 16. Ostatnim razem, jak był zakaz (rocznica śmierci Jana Pawła
II), to łaziłem po mieście tak długo, aż w Tesco na Pradze znalazłem alkohol
(chyba się wtedy wyłamiali). Kupiłem Likier miodowy Medos i z 15 piw. Likier
wytrąbiłem wtedy cały. A normalnie to bym sobie może 2 piwka wypił wieczorkiem.

delano


Wytężywszy szare komórki, Maciej Bebenek wygenerował(a) następującą porcję
bitów:

| Wisza mi dwa mandaty za picie piwa w miejscu publicznym.

Nie ma zakazu picia w miejscu publicznym.


Ustawa z dn. 26 października 1982 r. o wychowaniu w
trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z p. zm.
(tekst jednolity Dz. U. Nr 147/2002, poz. 1231)

Art 14.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

Art. 43
1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 ust. 1
i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej
sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie lub
inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania,
podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.



Gdzie można w Warszawie zgodnie z prawem, w dniah prohibicji, kupić piwo o
zawartości alkoholu poniżej 4,5% (czyli nie objęte zakazem)? Takim piwem jest na
przykład Barley (4%), Patrona (4,5%). Czy wszystkim na łeb upadło i zakazali na
wszeli wypadek wszystko (choć niezgodnie z prawem).


W Warszawie jest całkowity zakaz sprzedaży alkoholu. To, o czym piszesz,
dotyczy reszty woj. mazowieckiego.

Jarek


| Gdzie można w Warszawie zgodnie z prawem, w dniah prohibicji, kupić piwo o
| zawartości alkoholu poniżej 4,5% (czyli nie objęte zakazem)? Takim piwem jest na
| przykład Barley (4%), Patrona (4,5%). Czy wszystkim na łeb upadło i zakazali na
| wszeli wypadek wszystko (choć niezgodnie z prawem).
W Warszawie jest całkowity zakaz sprzedaży alkoholu. To, o czym piszesz,
dotyczy reszty woj. mazowieckiego.


Ok, to gdzie pod Warszawą? Auchan w Piasecznie? Może gdzieś w Markach? Ktoś może
wie? Bo nie będę robił rajdu na 350km po podwarszawskich miastach, jak ktoś może
już to obczaił.

delano



[CIACH]

   Zgadzam sie. Do wygladu stolicy duzego europejskiego kraju Warszawie
brakuje
jakies 95%. I nic tu nie zmieni kilka biurowcow i hoteli wrzuconych
bezladnie jak
rodzynki w ciasto.
PaJacek


1. Juz rzymianie (nie posiadający nota bene naczelnego tfuuu... architekta
miasta) powiadali, ze gusta nie podlegaja dyskusji. Znajde wiele osob,
ktorym nowe warszawskie budynki bardzo sie podobaja.

2. A jak bys chcial poustawiac te hotele i biurowce? Naprzeniennie przy
glownej arterii miasta?

3. Czego 95% brakuje Warszawie do wygladu stolicy duzego europejskiego
kraju? Jak liczysz podobienstwo? Tak jak Infoseek w trakcie wyszukiwania?
Czy postawienie 32 Big Ben'ow w Warszawie spowoduje, ze nasze miasto bedzie
ludzaco podobne do Londynu?

mg
ps. Bardzo lubie tankowac na stacjach BP.
Trwaja prace nad ustanowienie zakazu -domyslam sie, ze to by ciebie
satysfakcjonowalo- budowy stacji w promieniu np.15 km od istniejacej. W
formie testow wprowadzono zakaz sprzedazy alkoholu w promieniu 100 m od
kosciolow:-)



Dzis po wykonaniu kilku telefonow do fachowcow w sprawie
kupna ouzo dowiedzialem sie ze toto jest w Polsce towarem
bez akcyzy, czyli nielegalnym. Oznacza to ni mniej ni
wiecej, ze kazda butelka tego trunku oficjalnie nie bedzie
posiadac wiadomej nalepki na korku. Najsmieszniejsze jest
to ze sa w Polsce tzw. latajace meliny, ktore sprzedadza
kazdy alkohol (bez nalepki rzecz jasna) i tam mnie odsylano
(nie podajac adresow tych cichych posrednikow), albo na lotnisko
lub na granice do Bezledow.
A swoja drogato ciekawe, jakie jescze alkohole sa w Polsce
nielegalne i oficjalnie sie ich nie kupi?


W sumie to pleciesz chyba trzy po trzy. Z tego co się orientuję to
jeśli alkohol (dowolny) jest sprowadzany przez uprawnionego importera
to wykupuje sie znaki akcyzy, okleja butelki i sprzedaje. Kwestia
tylko czy będzie się opłcać. Jedynym chyba przeciwwskazaniem może byc
szkodliwe działanie określonego alkoholu (nie mówię tu o działaniu
samego alkoholu tylko konkretnego rodzaju) na organizm. Swego czasu we
Francji zabroniono na tej podstawie produkcji i sprzedazy absyntu.
Swoją droga absynt tez był chyba anyżówką więc może dlatego nie
sprowadza się do Polski ouzo. Ale zakaz wydałby raczej Sanepid.
Napewno nie urząd sprzedający znaki akcyzy.

Zdrówko

Maciek 'Babcia' Dobosz
Warszawski Klub Paintballowy "Ranger"
Banshee RT (dawniej RangerII)
N.A.S.K. Nieudolny Administrator Sieci Komputerowej
http://paintball.nsc.net.pl/



Szanowni  Grupowicze,
jeżeli jesteś lub byłeś franczyzobiorcą sieci Żabka. proszę o podzielenie


Franczyzobiorca?
Kto to?

się uwagami czy warto, na co zwrócić uwagę ?
Będę wdzięczny za każdą informację i radę.


Tak naprawdę to liczą tylko na sprzedaż alkoholu.
Sklep u mnie w bloku zamknęli, gdy wspólnota
uchwaliła zakaz jego sprzedaży na terenie bloku.


A jednak tak bylo. Np. skad u normalnego czlowieka pomysl zakazu sprzedazy
wodki ktory rozwali finanse panstwa?

pzdrv. - B.


W takim razie Mazowiecki w pelni normalny nie jest skoro pozwolil na import
spirytusu z zachodu dobijajac polskie wytwornie alkoholi.


Czy w zwiazku ze szczytem zostala wprowadzona prohibicja w Srodmiesciu.
Mam
sprzeczne dane na ten temat.


za radiozet.pl :

'Od 29 kwietnia od godziny 6 rano do 30 kwietnia do godziny 16.00 w związku
z Europejskim Szczytem Gospodarczym w śródmieściu Warszawy będzie
obowiązywał zakaz sprzedaży alkoholu. Z zakazu będą wyłączone lokale
gastronomiczne. Całkowity zakaz sprzedaży i podawania alkoholi będzie
obowiązywać na Polach Mokotowskich. '



A kiedy u nas kategoryczny zakaz palenia w miejscach publicznych, klubach
itd?


Wiesz, ja osobiście nie palę i bardzo mi to przeszkadza, wściekam się np.
dzisiaj, że po wczorajszym wypadzie do klubów dzisiaj w mojej kawalerce nie
da się oddychać bo wszystkie ciuchy walą fajami, ale... to chyba jest klimat
pubu, prawda? Jeśli komuś to nie odpowiada to niech chodzi do cukierni :-)
Idąc tym tropem niedługo bedziecie chcieli zabronić tam sprzedaży
wysokoprocentowego alkoholu, potem jescze piwa?  Wychodząc do pubu, idziesz
w miejsce gdzie wiesz czego się spodziewać...  Nie mam nic przeciwko
powstaniu knajp bez dymu, ale to już chyba nie to samo...

pozdrawiam
Damian


W ten sposób dyskusję możemy prowadzić bez końca. Ja wskazałem Ci przepis
karny zabraniający bezpodstawnej odmowy świadczenia usługi / sprzedaży
rzeczy przez firmę. Wskaż mi podstawę prawną do wprowadzenia ograniczenia
klientów powyżej 21 lat. I umówmy się, ze to ma być przepis prawa, a nie
jakieś tam wywody na temat swobody zawierania umów.

Dla przykładu: Ustawa zabrania sprzedaży papierosów i alkoholu nieletnim.
Zabrania sprzedaży petard, ale nie pamiętam granicy wieku. Zabrania
sprzedaży broni osobie nie posiadającej stosownego wymaganego prawem
zezwolenia. Zabrania wykonywania przerwania ciąży bez stosownej procedury.
Istnieje przepis prawny zabraniający hurtowni alkoholu sprzedaży alkoholu
podmiotowi nie posiadającemu zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Cały stos
przepisów ograniczających sprzedaż niektórych wyrobów, jak materiały
wybuchowe, leki, preparaty chemiczne. Jest wiele innych przypadków
uzasadniających odmowę sprzedaży lub świadczenia usługi, jak choćby
wynikające z kodeksu cywilnego podejrzenie, że nie otrzyma się zapłaty.
Ale to wszystko wynika z przepisów prawa.

Dla wieku musiał by być również zakaz wynikający z ustawy albo delegacja
ustawowa dla właściciela do ustanowienia takiego warunku świadczenia
usług. Znajdź ją, bo być może istnieje, tylko ja jej nie znam. Na Twoją
prywatną opinię, że właściciel sklepu jest właścicielem i ma prawo robić
co mu się żywnie podoba raczej przed sądem się powołać nie można.


Idac poprzednim tokiem, nieletni moglby wniesc wniosek o ukaranie
ekspednientki w monopolowym, gdy ta nie sprzeda mu wodziochy... I nie
wynika
to z przepisow szczegolnych, tylko z zastrzezenia w ofercie - alkoholu
nietrzezwym i mlodziezy ponizej 18 roku zycia nie sprzedajemy!


Powyższy zakaz wynika jak najbardziej z ustawy z dn. 26.10.1982 r. o

art. 15:

Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych:
 1) osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie
nietrzeźwości,
 2) osobom do lat 18,
 3) na kredyt lub pod zastaw.


Szanowni Państwo,

Sprzedaż detaliczna napojów alkoholowych przez telefon czy internet jest
możliwa.

W opisanym przypadku, przedsiebiorca również będzie prowadził sprzedaż
detaliczną, która może odbywać się wyłącznie na podstawie zezwolenia
wydanego przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Odmienny jest
jedynie sposób dostarczenia towaru klientom.
Do wniosku o wydanie takiego zezwolenia należy dostarczyć takie same
dokumenty,jak przy prowadzeniu zwyczajnego sklepu.

Należy zwrócić szczególną uwagę przedsiębiorcy na zawarte w ustawie zasady
sprzedaży alkoholu, w tym zakaz sprzedaży alkoholu osobom nieletnim.
Sprzedaż "na telefon" utrudnia sprawdzenie, czy klient jest pełnoletni,
natomiast sprzedawca zawsze ma prawo sprawdzić wiek klienta.

pozdrawiam
Joanna Grynfelder


: to tez ciekawa teoria. moim zdaniem alkoholizm i maltretowania swoich
: bliskich sa o wiele wiekszymi problemami spolecznymi a ja jakos prohibicji
: nie widze misiu.

Podobnie jak nie ma zakazu sprzedazy farb w sprayu. Misiu.


To zacznijmy od gory. Zreszta gruba wiekszosc farby w aerosolu w polsce nie
jest kupowana przez tzw. 'graficiarz' tylko przez 'zwyklych ludzi'. Czyli
farba ma swoje pozyteczne stosowania - a np. alkohol czy papierosy nie.

jedrek


Użytkownik "KG"...

| a jak nazwiesz prewencyjny zakaz sprzedazy np.piwa w knajpach podczas
wizyty
| Papieza w miejscowosci oddalonej 100km od Krakowa?

Bzdura kompletna. Podobnie z zakazem sprzedazy ciastek.
Polska z pielgrzymki na pielgrzymke placi coraz wiekszy haracz na ta
okolicznosc. Straty browarow i cukierni ida przeciez w miliony zlotych...


No i robimy sobie (jako narod) nadal opinie alkoholikow, skoro musi zostac
wydany oficjalny zakaz sprzedazy alkoholu, bo inaczej Polacy przyjda,
uchlaja sie i pojda na spotkanie z Papiezem. Ciekaw jestem, czy w
jakimkolwiek innym kraju komus przyszlo na mysl, zeby zakazac sprzedazy
alkoholu ze wzgledu na przyjazd Papieza?

KG


Więc na jakiej podstawie straż wlepia mandaty?


Art 14.1:
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

Ale _nie_we_wszystkich_ miejscach publicznych zakaz obowiazuje.
Wtedy nie moglbys napic sie piwa w knajpie.

Pozdr,

blue



 tako rzecze doc. Furman :

*Po* *trzecie*: Gdyby z należytą surowością _egzekwowano_ przepis o zakazie
sprzedarzy alkoholu osobom nieletnim i nietrzeźwym oraz o zakazie picia
alkoholu w miejscach publiczych _w_ _istotny_ sposób utrudniłoby to menelom
oraz młodzieży upijanie się. Moim zdaniem jest to ważniejsze niż to, niż
możliwość pikniku na trawce z piwkiem w ręku na Polach Mokotowskich, gdyż
skutki ewentualnych burd, pobić i zaczepek nietrzeźwych są o wiele
ważniejsze niż korzyści płynące z pikniku.


Mamy jeden zakaz. Sprzedaży nieletnim i nietrzeźwym. Egzekucja do dupy.
Zamiast poprawić egzekucję, wprowadzamy drugi zakaz. Lepiej nie jest,
egzekucja dalej do d.... Rozumiem, że teraz wprowadzimy kolejny zakaz.

P.S. Niech zgadnę, głosujesz na PiS ;-)


W czwartek 25-sierpnia-2005 o godzinie 12:07:54 Andrzej Bursztynski

| Mamy jeden zakaz. Sprzedaży nieletnim i nietrzeźwym. Egzekucja do dupy.
| Zamiast poprawić egzekucję, wprowadzamy drugi zakaz. Lepiej nie jest,
| egzekucja dalej do d.... Rozumiem, że teraz wprowadzimy kolejny zakaz.
Masz rację - egzekucja do d.. Z egzekucją wielu przepisów tak jest - czy w
związku z tym należy automatycznie anulować te przepisy, których egzekwowanie
kuleje?
Strach pomyśleć, co by się wtedy stało jakby wykrywalność morderców spadła -)


Istnieje Złoty środek. Z całą pewnością nie jest nim mnożenie zakazów,
których nikt nie egzekwuje, bądź są egzekwowane tak, że tworzą
poczucie niesprawiedliwości. A tak jest właśnie w kwestii picia
alkoholu na ławeczkach w parku - jak ktoś jest łysy i ma trzy paski to
może być absolutnie spokojny, że nic mu nie grozi.



W takim razie wprowadźmy po prostu zakaz sprzedawania alkoholu w
ogóle. Spowoduje to znaczący spadek alkoholików i w ogóle nieszczęść
spowodowanych alkoholem, prawda? Czy jesteś zwolennikiem prohibicji?


To może odwrotnie - znieśmy monopol państwa na produkcję alkoholu (bo przecież
i tak pędzą bimber) koncesjonowanie sprzedaży. Spowoduje to znaczący wzrost
skuteczności egzekwowania prawa (skuteczność egzekwowania niestniejących
przepisów będzie 1005). Przecież i tak ilość nieszczęść spowodowanych alkoholem
będzie jaka ma być, prawda? Czy jesteś zwolennikiem pełnej wolności?

Witam.

No i mamy zakaz sprzedaży alkoholu (tego pow. 4,5%). Az do poniedzialku
Wczoraj faktycznie mozna było zaobserwowac oblęzenie w sklepach, a
szczegolnie duzych hipermarketach. Prawie wszyscy mieli choc kilka butelek
lub puszek w wózkach....nie mówiąc o całych zgrzewkach (tak jak np. ja....)
Tak wiec zakaz ten nie bedzie mial duzego wplywu na obnizenie spozycia
napojow wyskokowych. Moze tylko nie bedzie tyle meneli rano pod sklepami i w
bramach. Ale jak do tego faktycznie podejda restauratorzy? Wyobrazcie sobie
goscia hotelowego np. w Mariottcie, ktoremu zostanie odmówione podanie wina
do obiadu? Zycie pokaze jak to bedzie. A w sobote pojde na Pola Mokotowskie
ze swoim prowiantem........
A wy jak ???????
Ja tam sie zabezpieczylem i na pewno mi pyfka przez te dni nie zabraknie. I
to MOCNO bezalkoholowego, he, he, he..... :-))))))
Nawet teraz siedze sobie w pracy a puszeczki w lodóweczce sie chlodzom zeby
po robocie uraczyc sie zimnym, złotym trunkiem...........

Pozdra
Wojtas


Due the circumstances beyond OUR control, Adrianna Swierczewska said:

| Witam.
| No i mamy zakaz sprzedaży alkoholu (tego pow. 4,5%). Az do poniedzialku
To bylo do przewidzenia, nic nowego:)))
Trzeba byle sie wczesniej zaopatrzyc
Adii


Tiaaa... Zakaz. Obrazek dzisiaj rano pod sklepem:
Ciezaroweczka Browarow Warszawskich a z niej wyladunek piwa...
Czyli co? Detalicznie sprzedawac nie wolno, a hurtowo to i owszem?

A pewnie jutro bedzie nowa dostawa piwka bo to dzisiejsze zejdzie jak
woda...

--  
1 Młotek dociera do każdego, a argumenty nie.
                                                OBCY aka Michal Mlotek      


Adrianna Swierczewska piiiiszeeeee:

| No i mamy zakaz sprzedaży alkoholu (tego pow. 4,5%). Az do poniedzialku

To bylo do przewidzenia, nic nowego:)))


Przeciez wiem. Tylko stwierdzam fakt.

Trzeba byle sie wczesniej zaopatrzyc

Adii



Pozdra
Wojtas



moze to o Dzien Matki chodzi,a nie o Pana Papieza?


Taa, ja w Carefourze na Bemowie widzialem, przed wejsciem do sklepu,
taki napis ze w zwiazku z pielgrzymka papieza do Polski, w dniach 25-26
maja jest calkowity zakaz sprzedazy alkoholu.


Taa, ja w Carefourze na Bemowie widzialem, przed wejsciem do sklepu,
taki napis ze w zwiazku z pielgrzymka papieza do Polski, w dniach 25-26
maja jest calkowity zakaz sprzedazy alkoholu.


Dzięki za info :)
Widzę, że podczas tej pielgrzymki zakupy trzeba będzie zrobić 24 maja ;)

BTW. Dzień przed poprzednią pielgrzymką prohibicyjną
   ludzie wynosili z Tesco piwo na skrzynki. Obsługa nie
   nadążała podstawiać palety z nowymi skrzynkami.
   Duch walki ( z bezsensownymi zakazami ) w narodzie nie ginie ;)

Paweł X



Zakaz bedzie sluzyl punktom sprzedajacym alkohol, ktorym na dzien przed
zakazem obroty niezle podskocza i pewnie odbija sobie to z nawiazka.
Bedzie rowniez sluzyl osiaganiu psychicznego orgazmu przez poslow PISu.


Ha! Zatem zakaz sprzedazy wprowadza lobby spirytusowe w celu napedzenia
sobie klienteli. Paradoksalne, ale w naszym pieknym kraju bardzo
prawdopodobne :) Juz nie takie numery widzielismy :)

FeiLong


Witam,

czy wiadomo juz cos nt. ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedazy
alkoholu podczas wizyty Pana Ratzingera w naszym pieknym miescie?

Wiem,ze wladza ludowa nosila sie z takim zamiarem,ale nie mam pojecia na
czym stanelo... umknelo to mojej uwadze. Moze grupowicze beda wiedzieli.
Chcialbym sie jakos przygotowac i zrobic zapasy.

Dzieki za info.


Witam,

czy wiadomo juz cos nt. ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedazy
alkoholu podczas wizyty Pana Ratzingera w naszym pieknym miescie?

Wiem,ze wladza ludowa nosila sie z takim zamiarem,ale nie mam pojecia na
czym stanelo... umknelo to mojej uwadze. Moze grupowicze beda wiedzieli.
Chcialbym sie jakos przygotowac i zrobic zapasy.

Dzieki za info.


Witam,

czy wiadomo juz cos nt. ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedazy
alkoholu podczas wizyty Pana Ratzingera w naszym pieknym miescie?

Wiem,ze wladza ludowa nosila sie z takim zamiarem,ale nie mam pojecia na
czym stanelo... umknelo to mojej uwadze. Moze grupowicze beda wiedzieli.
Chcialbym sie jakos przygotowac i zrobic zapasy.

Dzieki za info.


Może Tobie bardziej jest potrzebne info o jakichś grupach wsparcia?
Agata



czy wiadomo juz cos nt. ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedazy
alkoholu podczas wizyty Pana Ratzingera w naszym pieknym miescie?
Wiem,ze wladza ludowa nosila sie z takim zamiarem,ale nie mam pojecia na
czym stanelo... umknelo to mojej uwadze.


Byl juz kiedys taki zakaz podczas wizyty papieza.

aka Mattijjah ibn Mushal


Biorac to pod uwage, alkohol nie powinien byc w centrum twojego
zainteresowania:)

pozdrawiam

Quef


No to chyba pokazuje że środki zapobiegawcze są źle dobrane - właściwie
to na pokaz. Ktoś może mieć wszy to wszystkich ogolimy na łyso, tak? :)


Niestety, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.

Przecież wystarczy pilnować okolicy w której odbywa się msza i już, co
do tego mają ludzie którzy na mszę nie pójdą i mieszkają gdzieś zupełnie
indziej?


W zasadzie tak... ALe ja bym wtedy poczynił takie kroki:
Buch w bus, do sąsiedniej dzielnicy, kupuję co trzeba, buch w bus powrotny,
walę na miejscu i g. z prohibicji.
Czyli jeśli, to albo nie wprowadzać zakazu sprzedaży C2H5OH w ogóle, bo
częściowy nie ma sensu, albo w całym mieście. Przy krótejś z poprzednich
wizyt, ogłoszono "nie" alkoholom powyżej 4.5 %. I co? w sklepach półki
zaczęły uginać sie od piw rozmaitych o mocy 4.4 %...
Czyli chyba racja, że zakaz o rzyć potłuc...



(...)

czy wiadomo juz cos nt. ewentualnego wprowadzenia zakazu sprzedazy
alkoholu podczas wizyty Pana Ratzingera w naszym pieknym miescie?


Nie wiem, ale uważam to za idiotyzm. Jak patrzę po komentarzach,
to już nawet o cos takiego zapytać nie można, bo moherki człowieka
opadną ;)

Wiem,ze wladza ludowa nosila sie z takim zamiarem,ale nie mam pojecia na
czym stanelo... umknelo to mojej uwadze. Moze grupowicze beda wiedzieli.
Chcialbym sie jakos przygotowac i zrobic zapasy.


Władza ludowa :) Były jakieś zakazy i w poszukiwaniu piwa na ognisko
w plenerze należało się udać w teren (zabezpieczyć wcześniej - sam
jeździłem z plecakiem), ale całkiem niedawno były zakaz sprzedaży pow.
4.5% i ludzie na weekend walili drzwiami i oknami do Auchan, ponieważ
jakiegoś Pilsnera mieli z 3.9, czy 4.2. Sam przywiozłem parę skrzynek.
Nikt się takich idiotyzmów nie spodziewał.


| Pisałem o narkotykach, prosiłes o przyklad, wiec jakis wybralem.

narkotykow jest wiele, a wsrod nich i te legalne, czyli alkohol i papierosy

 Dyskusja

| jak z chlopcem z podstawowki - tragedia

rzeczywiscie, tragedia

sluchaj Castrol

pierdolisz glupoty
sorki ale nie mozna tego inaczej nazwac.
Metni zonglusjesz argumentami. Fakt ze alkohol uzaleznia ale mocniej
uzalezniaja naarkotyki. A bajki o marihuanie to sa bajki.
Porozmawiaj z kims ktos ie zajmuje psychologia uzaleznien - moze byc np
ktos z PARPA-y tak BTW ta znajdziesz tez ludzi ktorzy sa za calkowitym
zakazem sprzedazy alkoholu.
Inna bajka to wolny dostep - od paru lat w Holandii zamykane sa coffe
shopy. Okazalo sie ze legalnosc powoduje wzrost zainteresowania
narkotykami. Samorzydy zyczynaly miec problemy - pojawialo sie coraz
wiecej skarg od mieszkancow ktorzy byli ofiarami aktow przemocy itd
Zegnam i EOT

maciek


Trawa jest tak samo szkodliwa jak alkohol ale za to słabiej uzależnia
fizycznie. Marihuana niszczy po prostu inne części organizmu niż alkohol. A
co do komórek nerwowych to aklohol nie jest słabszą trucizną.

Większość to idioci. Bardzo mi przykro.


Jak się większość ludzi traktuje jak idiotów to tak się ludzie zachowują.

A mi jako podatnikowi wychodzi
taniej, jak sprytny sobie skombinuje trawę, a masa będzie miała zakaz.


Czy wierzysz w to co piszesz? Nawet w "państwach prawa" nie jest strasznie
wielkim problemem zdobyc extasy, a co dopiero trawe. Podatnikowi opłaca się
utrzymywać ogromna mafie?

Bo od
skuna od wielkiego dzwonu do browna jest blisko - zwłaszcza jak się ma
14-16
lat.


Jak posty nizej: papierosek - piwko - winko - wódeczka - mały napadzik -
zabójstwo - heroina?
Niestety bardzo dużo zależy od kultury zażywania. Brak kultury potrafi
ominąć też zakaz (
zwłaszcza gdy mafia zarabia na hurtowej sprzedaży). Jedyne wyjście to
edukować.
Człowiek, który upija się raz na tydzień na 100% po jakimś czasie zostanie
alkoholikiem tak jak i trawopalnik często jarający. Nie ma tu róznicy poza
tą, że łatwiej przestać palić.

Znam za to opowieści o Holandii i tam podobno liczba palących trawę spada z
powodu edukacji. Widoczni za to są ujarani turysci.



pkt 2. a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach,
placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia
na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.


No to madra glowo powiedz mi gdzie zes wyczytal ze jest zakaz spozywania
alkogholu w miejscu publicznym??

Bo ja widze ze "Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach,
placach i w parkach"


| Jeszcze raz zapytam - co daje taki zakaz wg. ciebie?
A komu wg. ciebie taki zakaz przeszkadza?


Tym ktorzy chcieli/mieli okazje napic sie alkoholu w te dni a nie maja w
zwyczaju robic zapasow.

To spytaj ustawodawcę dlaczego w możliwość wydania takiego zakaz
wyposażyła władze. Wtedy trzeba było protestować. Dla mnie osobiście ten
zakaz jest obojętny.


Dla mnie nie.

| W jaki sposob mijaja sie z prawda?
W taki, że Papież nie jest tylko gościem władz, co chyba sugerowałeś
podając analogię z Arabią Saudyjską?


No wiec jaki ten ow gosc ma stosunek do sprzedazy alkoholu, dalej nie
rozumiem?

| Papieza porazaja polki sklepowe i siatki wypelnione puszkami z piwem?
Spytaj Papieża, to chyba nie jest pytanie do mnie.


Ale pytam ciebie, pewnie wiesz tak samo dobrze jak wladza skoro uwazasz ze
zakaz ma sens?

| Kto na tym zyskal jak nie "zapobiegliwa władza" ?
W jaki sposób zyskała władza? Nie bardzo rozumiem.


Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
Kto na tym zyskal?


Tym ktorzy chcieli/mieli okazje napic sie alkoholu w te dni a nie maja w
zwyczaju robic zapasow.


No to mają pecha. Byli za mało przewidujący.

Dla mnie nie.


Teraz to już wiem, bronisz paru pijaczków co się nie mogło napić.

No wiec jaki ten ow gosc ma stosunek do sprzedazy alkoholu, dalej nie
rozumiem?


Ok, zostawmy ten temat na wcześniejszą porę.

| Kto na tym zyskal jak nie "zapobiegliwa władza" ?
| W jaki sposób zyskała władza? Nie bardzo rozumiem.

Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.


Odpowiadam pytaniem na Twoje stwierdzenie, że na zakazie zyskala
"zapobiegliwa władza" Więc dalej pytam w jaki sposób miała zyskać, bo jet to
dla mnie niejasne.


Nawet się nie zorientowałeś, że palacze są już w sporej mniejszości ;)
To ci, którzy palą, powinni szukać sobie zadymionych nor.


I w takich siedzimy. Nie wpychamy sie do knajp gdzie jest
zakaz palenia. Takze poki co, nie wpychaj sie w miejsca
ktore Ci nie pasuja.

Brak analogii.
Okazywanie sobie czułości przez osoby tej samej płci nie szkodzi osobom
postronnym - z wyjątkiem członków LPR i Młodzieży Wszechpolskiej,
naturalnie.


No, ale jakby nie bylo to gejowskie bary w Europie, tlumnie wizytowane
przez stewardow b. sie przyczynily do startu HIVa w Europie ;).
A na serio - zadymiona knajpa tez Ci nie szkodzi, jesli dym nie wydostaje sie
klebami na ulice albo do Twojego domu.
Po co sie pchac tam, gdzie sie pali?
Proponowalbym rowniez zakaz sprzedazy alkoholu, dlatego ze
a) szkodzi zdrowiu
b) szkodzi abstynentom, ktorzy otoczeni pijacymi w koncu siegaja
    po %
c) bezposrednio szkodzi trzezwym alkoholikom, ktorzy ida do baru,
    pubu, kawiarni napic sie czegos albo posiedziec w milej atmosferze.

Pozdr.
R.



No, ale jakby nie bylo to gejowskie bary w Europie, tlumnie wizytowane
przez stewardow b. sie przyczynily do startu HIVa w Europie ;).


Tylko, jeśli owi także czynnie 'palili'. A nie tylko stali obok.

A na serio - zadymiona knajpa tez Ci nie szkodzi, jesli dym nie wydostaje sie
klebami na ulice albo do Twojego domu.
Po co sie pchac tam, gdzie sie pali?


Po prawie nie ma miejsc z zakazem palenia. A przepisy są interpretowane
wręcz idiotycznie - stolik dla niepalących otoczony stolikami dla
palących...

Proponowalbym rowniez zakaz sprzedazy alkoholu, dlatego ze
a) szkodzi zdrowiu


Choćbyś nawet wypił litr 'jednym tchem' stojąc obok mnie, mi się poziom
alkoholu nie podniesie nawet o setną promila.

b) szkodzi abstynentom, ktorzy otoczeni pijacymi w koncu siegaja
    po %


ROTFL

Takiego idiotyzmu już dawno nie słyszałem. Ostatni równie głupi tekst to
była genialna wypowiedź Gomułki o przewodnikach całych.

c) bezposrednio szkodzi trzezwym alkoholikom, ktorzy ida do baru,
    pubu, kawiarni napic sie czegos albo posiedziec w milej atmosferze.


Bezpośrednio?



| Zaiste. Niemniej jednak wziąż uważam ustawowy zakaz kredytowania
| zakupu  alkoholu za nienajgłupszy pomsył.
Ja akurat za głupi (trudno wymyślić choćby cień racjonalnego
uzasadnienia!),


Dotyczy w zamyśle bardziej sprzedaży na krechę w GS-ie, niż kart
kredytowych.

Pozdrawiam,

Alojzy



W zeszłym roku w gminie Polkowice (woj. dolnośląskie) burmistrz wprowadzili
zakaz sprzedaży alkoholu. I co po 3 miesiącach sami to znieśli kiedy się
zorientowali jak głupotę wymyślili.


Parę lat temu burmistrz Kamienia Pomorskiego, niejaki Stefan
Oleszczuk, UPR, przepchnął przez zarząd miasta uchwałę podnoszącą
limit punktów wyszynku alkoholu do 1000. Dzięki temu każdy chętny
sklepikarz dostawał koncesję na alkohol i z miasta piorunem
poznikały wszystkie meliny.


Komisje zgodziły się na umieszczanie reklam piwa na billboardach

ie, pap 08-01-2003, ostatnia aktualizacja 08-01-2003 21:57

Trzy sejmowe komisje opowiedziały się za umożliwieniem producentom piwa
umieszczania reklam ich produktów na billboardach. Producenci alkoholu będą
jednak wnosić dodatkową opłatę w wysokości 10 proc. swoich wydatków na
reklamę.

Zgodnie z przyjętymi w środę poprawkami, umieszczanie reklam na tablicach i
słupach reklamowych będzie możliwe pod warunkiem, że co najmniej 20 proc.
powierzchni reklamy zajmować będą napisy informujące o szkodliwości spożycia
alkoholu lub o zakazie sprzedaży alkoholu osobom nieletnim.

Producenci napojów alkoholowych, zawierających od 8 do 18 proc. alkoholu,
będą mogli informować o sponsorowaniu przez siebie imprez sportowych,
koncertów lub innych masowych imprez wewnątrz dzienników i czasopism, na
zaproszeniu, bilecie, plakacie lub tablicy informacyjnej.

Wcześniej posłowie opowiedzieli się również za wprowadzeniem prawa do
emitowania reklam piwa w telewizji i radiu oraz w kinie i teatrze od godz.
20, a nie, jak obecnie, od 23. Według szacunków producentów alkoholu,
decyzja posłów będzie ich kosztowała około 30-50 mln zł rocznie.

Sejmowe komisje zakończyły w środę prace nad projektem zmian w ustawie o
wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmu i skierowały ją do
drugiego czytania.



| | co w tym dziwnego? na swiecie jest masa bzdurnych przepisow,
| | niszczacych zycie ludziom, bo jakis debil 'mial koncepcje'.
| | wystarczy wspomniec chociazby o delegalizacji narkotykow.

| No u juz sie z Toba nie zgodze - przyznasz, ze zakaz giercowania
| (tak IMHO bzdurny) nie porownywalny w zaden sposob z zakazem
| sprzedazy narkotykow?

| Artur,

| Wodka i papierosy sa dopuszczone do sprzedazy. Pomimo, ze znajduja
| sie na oficjalnej, uznanej przez panstwo liscie narkotykow obok
| marihuany, opium itp.

Ja to ujme tak. To, ze istnieje kilka innych, rownie lub bardziej
szkodliwych uzywek, ktore nie sa zdelegalizowane nie oznacza, ze
powinnismy je zalegalizowac (da zasady czy jak ???). Lepiej zeby byly
legalne 2-3 niz 10. To chyba prosta kalkulacja.


dla kogos, kto nie calkiem rozumie, jak dziala obecne prawo - mozliwe.
to, ze cos jest zakazane przez prawo, nie oznacza, ze sie tego nie
uzywa. ludzie nadal pala trawe i beda robic to znacznie czesciej.
problem w tym, ze zgodnie z obecnym prawem tym ludziom _niszczy
sie zycie_. po co? po nic. nie ma to _zadnego_ celu. jedyne jednostki,
ktore moga cokolwiek na tym zyskac, to producenci papierosow i alkoholu.
nie ma sensu zakazywanie ludziom czegos 'bo tak'. jak bys sie poczul,
gdyby ktos wsadzil cie do pudla na piec lat za nienoszenie czapki?
obecna ustawa antynarkotykowa ma mniej wiecej tyle samo sensu.



a w twojej diecezji nie ma zakazu sprzedazy alkoholu?


Nowa jednostka podzialu administracyjnego kraju? Podoba mi się. :))


"Poinformowala tez, ze mezczyzna, który kupil piwo zostal
przesluchany jako swiadek. "Wskazal sklep i ekspedientke, która
sprzedala mu alkohol. Zostanie poddany nadzorowi dzielnicowego" -
powiedziala."

mezczyzna czy sklep? bo jesli faceta, ktory tak "bandycko" zlamal prawo
i sobie 6 piwczarow kupil w czasie prohibicji, no to juz kurwa
przesada!


Dalszy ciąg jest lepszy:
"
Reporterom RMF FM, w ramach dziennikarskiej prowokacji w czwartek udało się
kupić w hotelowej restauracji Sejmu szklaneczkę whisky i piwo. Dopiero po
interwencji reporterów w lokalu wywieszono kartkę z informacją o zakazie
sprzedaży alkoholu.

Jak informuje RMF na stronie internetowej, "reporterka stacji złożyła
wniosek o odebranie sejmowemu bufetowi koncesji na sprzedaż alkoholu".

Rzecznik marszałka Sejmu Marka Jurka Szymon Ruman nie chciał komentować
zajścia w restauracji sejmowej. "Marszałek nie odpowiada za restaurację
sejmową" - powiedział PAP Ruman. Jak dodał, należy w tej sprawie
kontaktować się z Kancelarią Sejmu. Do czasu nadania depeszy PAP nie udało
się skontaktować z szefową Kancelarii Sejmu Wandą Fidelus-Ninkiewicz.

Zdaniem wicemarszałka z PO Bronisława Komorowskiego, parlament powinien
albo zachowywać się "mniej na pokaz, pouczając Polaków, czy mają pić
alkohol, czy nie", albo bardziej dbać o to by kwestia sprzedaży alkoholu w
Sejmie była regulowana bardziej "rygorystycznie" regulowana. W środę Sejm
przyjął uchwałę ustanawiającą 1 czerwca (Dzień Dziecka) dniem bez
alkoholu."

Posłom wolno, zwykłym szaraczkom nie :)


w DC

Uchwała Nr………….. /2007
Rady miasta stołecznego Warszawy
z dnia ………………….. roku
(ma byc rozpatrywana jutro - przyp. Oio)

Rada m.st. Warszawy uchwala, co następuje :
§ 1. Wprowadza się w m.st. Warszawie stały zakaz sprzedaży, podawania i
spożywania napojów alkoholowych na terenach:
1)      targowisk określonych w załączniku do uchwały,
2)      Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie przy ul. Ratuszowej 1/3,
3)      Przejścia podziemnego, łączącego Dworzec PKP i Dworzec PKS Warszawa
Zachodnia w Warszawie przy Al. Jerozolimskich 144,
4)      Klubu sportowego RKS ‼Skra” w Warszawie przy ul. Wawelskiej 5 (teren
ograniczony ulicami: Żwirki i Wigury, Wawelską, Ondraszka, Rokitnicką –
obręb 20106 dz. Nr : 6/3, 5, 2/1, 1/2, 6/2, 1/1).

+ dluuuga lista wszystkich punktow targowych Warszawy (Gielda
Komputerowa, Wolumen, Stadion itp)

A w uzasadnieniu:

"Działalność prowadzona przez Miejski Ogród Zoologiczny w  Warszawie
skierowana jest do szerokiej publiczności, a w szczególności do dzieci i
młodzieży. Obiekt ten poza funkcją rekreacyjną pełni również funkcję
dydaktyczną i wychowawczą, co uzasadnia wprowadzenie zakazu." - fajnie,
czyli nie moge napic sie piwa tam, gdzie chodza dzieci...
"Wprowadzenie zakazu ma na celu  zachowanie porządku publicznego i
zapewnienie bezpieczeństwa, z uwagi na specyficzną formę działalności
handlowej, prowadzonej na targowiskach," - wiadomo, ze na Gieldzie
Komputerowej co chwila mamy bijatyki pijanych linuksiarzy...

Ehhhh... Ciekawe czy przejdzie. Jesli tak to wyjazd do Czech bedzie
wiazal sie z jeszcze wiekszym szokiem kulturowym...

Oio


Witam.

Piętnuję pierdolnięty przepis o zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.


Spadaj, smarku...



Piętnuję pierdolnięty przepis o zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.


Zakazany owoc smakuje najlepiej, trzeba sobie za młodu wychować
konsumentów wszak wszelakie etanolowe napoje całkiem duże wpływy do
budżetu daje.


Halo, halo. Jako spec od zezwolen alkoholowych, wyjasniam:

Sprzedawca, który posiada zezwolenie na sprzedaz alkoholu do wylącznie do
spozycia poza miejscem sprzedazy, zezwalajac na spozywanie go w miejscu
sprzedazy, czyli w sklepie narusza warunki zezwolenia, ktore posiada i
popelnia hmmm przestepstwo. I nie pomoze tu wywieszka o zakazie spozywania
alkoholu w sklepie, bo tak czy inaczej nie dopelnia obowiazku nadzoru a
siebie  naraza  na cofniecie zezwolenia, ktore posiada.

Zgodnie z ustawa z dani 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzezwosci i
przeciwdzialaniu alkoholizmowi:

Art. 43. 1. Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy
jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom
[ a warunek w tym wypadku to wlasnie sprzedaz alkoholu wylacznie
wymienionego w zezwoleniu oraz przez sprzedawce i w miejscu wymienionym w
zezwoleniu, oraz wymog sprzedazy do spozycia go poza miejscem sprzedazy],
podlega grzywnie.
2. Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub
gastronomicznego, który nie dopełnia obowiązku nadzoru i przez to dopuszcza
do popełnienia w tym zakładzie przestępstwa określonego w ust. 1.
3. W razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 albo 2 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy, można
także orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na
sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych.
4. Orzekanie w sprawach o przestępstwa określone w ust. 1 i 2 następuje na
podstawie przepisów o postępowaniu karnym.

Art. 43 [1]. 1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w
art. 14 ust. 1 i 2a-6 [ ulice,place,parki itp, itd] albo nabywa lub spożywa
napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje
alkoholowe przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych
do ich sprzedaży lub podawania,
podlega karze grzywny.[ 100 zl wg taryfikatora mandatow]
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Ogrodki piwne moga byc wylacznie przed punktami sprzedazy posiadajacymi
zezwolenia na gastronomie, czyli do spozycia w miejscu sprzedazy, ale tu
wchodza w gre rowniez przepisy sanitarne.

We wszelkich  sprawach "alkoholowych" zawsze sklonna do wyjasnien

Joanna Grynfelder


| Policja przeprowadziła kontrolowany zakup w sklepie nalewki. W wyniku
| którego sprzedawca złamał ustawę Art46 punkt 1, bo klient, miał 0,33
| mg alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja nie może w opisanym przez Ciebie wypadku dokonywać zakupu
kontrolnego, bo to prowokacja. Myślę, że po prostu poczekali, jak pijany
kupił i tyle, choć oczywiście mogli mu poza protokołem dać kilka złotych na
wino mimo zakazu.

| Sprzedawca twierdzi, że osoba była trzeźwa, zdaniem policji bełkotała i
miała
| chwiejny chód.

0,33 mg/l to około 0,66 promila. No to chwiejny chód i bełkotanie raczej
chyba nie wchodzi w rachubę.

| Sprzedawca został poddany procedurze kryminalnej tj.zdjęto mu
| odciski palców, zrobiono zdjęcia, publicznie w pracy wręczano
| zawiadomienia odczytując je głośno, nawet zaproszono na posterunek,
| gdy już w momencie wręczenia zawiadomienia było za
| późno.

Za późno na co, bo nie zrozumiałem.

| Prokuratura uwierzyła policjantom, skierowała sprawę do Sądu
| Grodzkiego, zapowiadając przy tym na łamach gazety, że wniesie o
| cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu w tym punkcie.

W co miała nie uwierzyć? No bo zakładam, że wynik badania jegomościa chyba
nie budzi podejrzeń. Reszta jest bez znaczenia. Pijanemu nie można sprzedać
alkoholu, bo to jest przestępstwo.

| Jak ma respektować ustawę sprzedawc?

W niektórych barach mają alkotesty, ale to chyba przegięcie. No ale faceta
0,5 prom. raczej można poznać na oko.

| Jak na oko oceniać ilość promili we krwi klienta?

No raczej się nie da.

| Jak kształtuje się jego odpowiedzialność za nietrzeźwość
| niewidoczną gołym okiem u klienta!!

Przestępstwo to jest umyślne, a więc nieumyślność raczej nie wchodzi w
rachubę. Proponuję jednak adwokata. Ale również należałoby złożyć wniosek
dowodowy o powołanie biegłego, który wypowiedział by się, czy w wypadku
konkretnie tego faceta dało się ocenić, że jest pijany.



w takim razie co mozna powiedizec o festiwalach i ogrodkach piwnych?
przeciez to jak najbardizej publiczne miejsce :)


Ale się czepiasz, miejsce publiczne to skrót, którego zresztą sam użyłeś :)
Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5)
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.

2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.

4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.

5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż
4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.

6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.

KG


USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
(tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 147 poz. 1231)

Art. 43` 1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w
art. 14 ust. 1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w
miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe
przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich
sprzedaży lub podawania,
podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5) skreślony,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.
3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.
5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż
4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.



Musze przyznać ze pomysł jest dość kontrowersyjny, ale się z nim
zgadzam. Sopot od dawna stara sobie radzić z problemem ludzi, którzy
przybywają w okolice monciaka żeby się napić a później uprzykrzają życie
mieszkańcom. Chciałbym zwrócić uwagę na młodzież, która wybiera się na
plenerowe spotkania towarzyskie a później oddaje mocz gdzie popadnie,
albo pijana zaczepia ludzi wychodzących z lokali.


I zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w godzinach 23-6 ma temu zapobiec?
Podziwiam optymizm. :

Nie rozumiem twojego stwierdzenia odnośnie prohibicji ze przynosi więcej
zła niż pożytku.
Dla mnie w tym wypadku  przyniesie to więcej pożytku niż zła.
Cześć młodzieży może zacznie pić w lokalach


Albo przynosić na plenerową imprezę zapas alkoholu ze sobą. :

gdzie zachowane są różne środki  bezpieczeństwa


Znaczy jakie? Przetrzymują tam młodego człowieka, aż wytrzeźwieje, żeby
nie zaczepiał ludzi w drodze powrotnej i nie oddawał moczu gdzie popadnie?

i nie będzie dochodziło do sytuacji ze młody
człowiek leży twarzą w śniegu a na około ludzie patrzą zastanawiając się
czy wezwać karetkę.


Jasne, nie będzie. :

Rozumiem, że nie wszystkich stać żeby kupować alkohol w lokalach wiec
może się zajmą czymś bardziej pożytecznym :) albo zamiast trzech wypadów
na monciak pójdą raz do lokalu.


Hehe.

No ok, ale na serio - to czemu ta "walka z alkoholizmem i porządkiem na
ulicy Boh. Monte Cassino" odbywa się kosztem pozostałych porządnych
obywateli, którzy mają ochotę na piwo po 23 w domu? Nie wspominając już
o sklepikarzach, których uchwała dotyczy?

bogi


Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:

1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,

2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,

3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,

4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej ,

5) skreślony,

6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.

1a. skreślony.

2. skreślony.

2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18 proc. alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.

4. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów zawierających więcej niż
18 proc. alkoholu w domach wypoczynkowych.

5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5
proc. alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.

6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.

7. Minister właściwy do spraw transportu oraz minister właściwy do spraw
gospodarki morskiej , w drodze rozporządzenia, określą zasady i warunki
sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na morskich
statkach handlowych w żegludze międzynarodowej, w pociągach i samolotach
komunikacji międzynarodowej oraz w międzynarodowych portach morskich i
lotniczych.

8. Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze
rozporządzenia, wypadki i okoliczności, w których uwzględniając zwyczaje
międzynarodowe, dopuszczalne jest podawanie i spożywanie nieznacznej
ilości napojów alkoholowych.



"Radni nie zdecydowali się na wprowadzenie takiego zakazu w obrębie
Sopotu. Dlatego też alkohol można spożywać w miejscach publicznych
nie naruszając prawa - mówi "Głosowi" Paweł Orłowski, rzecznik Urzędu
Miasta. - Jednak nadużywanie alkoholu, a co za tym idzie zakłócanie
porządku, spotka się z reakcją policji i straży miejskiej. Tym
bardziej, że plaża jest monitorowana.
W sopockiej Straży Miejskiej "Głos" usłyszał, że tamtejsi
funkcjonariusze starają się "nie nadinterpretować zapisów ustawy".
Może to oznaczać, że na ulicach, placach i w parkach również nie
spotka nas niemiła niespodzianka w postaci mandatu, a raczej
pouczenie"


Trochę namącili, bo ulice, parki i skwery to miejsca publiczne. Ale ok.
"Ustawa o wychowaniu w trzeźwości zabrania sprzedaży i spożywania
alkoholu w placówkach oświatowych, zakładach pracy czy obiektach
komunikacji publicznej. Zabrania również spożywania alkoholu na ulicach,
placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia
na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów."
To chyba jasne
Ale:
"Ustawa umożliwia jednak gminom wprowadzenie czasowego lub stałego
zakazu sprzedaży, spożywania lub wnoszenia napojów alkoholowych na
INNYCH obszarach lub obiektach."
(podkreślenie moje)
Skoro Sopot nie wprowadził dodatkowych ograniczeń, to obowiązują
podstawowe - z ustawy. Więc niech Paweł Orłowski nie wymyśla, że można
spożywać alkohol w miejscach publicznych, bo ulica, plac i park takimi
są, a ustawa wprost zabrania tam spożywania aloholu.

bełkot, bo:
 - zakaz picia na ulicy jest faktem z mocy ustawy (a więc nie ma pola do
interpretacji)
 - skoro tak, to jest to wykroczenie
 - skoro to wykroczenie, to należy się kara
 - karą jest zarówno mandat, jak i pouczenie
Proste.

Pozdr



<ciach
czyzbys byl jednym z tych co musza 'wjechac' do UM lub sadu? ;-) Kolo UM
spokojnie jest kilka ulic, z ktorych spacerkiem masz 200-400mtr (zreszta
tam jest tez platny parking, na nim miejsca nie bylo? jesli tak to Twoja
teza lezy na dzien dobry). Kolo sadu tez jest platny parking i pusty -
korzystaj z niego, a innym pozwol sie cieszyc podatkowa wolnoscia :-)


heh masz pewnie sporo racji, ale jak przejezdzam wracajac z univ czy pracy
glodny, zmeczony ;)
to niechce mi sie parkowac 400m od miejsca docelowego tym bardziej ze ide
tam na 10 minut
parkingu platnego kolo sadu nie widzialem ale pewnie jest skoro tak mowisz

<ciach

| ktos raz na dzien przyjezdza i siedzi pozniej caly dzien w pracy to moze
| zaparkowac troche dalej

moze, ale nie musi, wolna wola.


moze i wolna wola ale po to sa przepisy by ja czasem poskramiac ;)
choc to watek na szersza dyskusje bo np bedac w stanach nie moglem zrozumiec
jak mozna zakazac przebywania w parku po 22:00, albo sprzedazy alkoholu po
24:00 ;)

Moim zdaniem moznaby spokojnie powiekszyc liczbe miejsc zmniejszajac
liczbe zakazow (np. Skwer Kosciuszki, szczegolnie po sezonie)


akuart w tym rejonie jest dosc miejsc parkingowych (np gemini)

<ciach

Zreszta spojrz na inne miasta - Warszawa, Gdansk - czy tam faktycznie
jest tak latwo z miejscem w centrum? - nie zauwazylem.


nie wiem jak w warszawie bylo przed wprowadzeniem parkometrow ale teraz nie
jest tak zle
choc mozliwe iz mam wiecej cierpliwosci w parkowaniu jak jade gdzies dalej a
w moim miescie jak podroza zajmuje mi 15 min to niechce przez 10 szukac
miejsca ;)

Pozdrawiam
Macias


Pozdrawiam
Tuvok


Czolem! obowiazuje dzis zakaz sprzedazy alkoholu w warszawie?
pozdr
t


Wiek nie jest istotny, ale jedno jest wazne: NIELETNI NIEPOWINNI
SPOZYWAC ALKOHOLU I NA PEWNO NIE WOLNO IM TEGO ROBIC W MIEJSCACH
PUBLICZNYCH


Ja tam, słyszałem tylko o zakazie SPRZEDAŻy, ale mogę się mylić:)))


1. Juz rzymianie (nie posiadający nota bene naczelnego tfuuu... architekta
miasta) powiadali, ze gusta nie podlegaja dyskusji....


    Masz racje... i ja tez. Zawsze powtarzam w podobnych sytuacjach, ze
wszystko zalezy od gustu.

Znajde wiele osob, ktorym nowe warszawskie budynki bardzo sie podobaja.


    Tez znajde i nie mam im tego za zle. :-)

2. A jak bys chcial poustawiac te hotele i biurowce? Naprzeniennie przy
glownej arterii miasta?


    Prawde mowiac nie zastanawialem, sie jak je poustawiac, tylko stwierdzilem,
ze tak jak sa teraz, i tak nie maja wplywu na to, ze stolica jest szara, ponura
i nieupozadkowana.

3. Czego 95% brakuje Warszawie do wygladu stolicy duzego europejskiego
kraju? Jak liczysz podobienstwo?


    Tak bardzo w skrocie:40% to beznadziejne drogi i chodniki, brak sciezek
rowerowych itp.
30% to ogolna szarosc miasta spowodowana beznadziejna zabudowa i panoszacym sie
wszedzie brudem itd.
15% zadna zachodnioeuropejska stolica nie ma "Pajaca kultury"
10% wlasne odczucia mieszkanca Warszawy od urodzenia i wczesniej :-)

Tak jak Infoseek w trakcie wyszukiwania?


NIe uzywam Infoseek'a wiec trudno mi porownac :-)

Czy postawienie 32 Big Ben'ow w Warszawie spowoduje, ze nasze miasto bedzie
ludzaco podobne do Londynu?


    Jezeli myslisz, ze ja chce, aby Warszawa byla drugim np.Londynem to ja
sobie wypraszam takie stawianie sprawy. Wystarczy, ze byla (jest?) Paryzem
wschodu choc do Paryza brakuje jej circa 99% :-))))

mg
ps. Bardzo lubie tankowac na stacjach BP.


    Twoja sprawa i nie mam do Ciebie zalu. Nikogo nie namawialem, zeby przestal
tankowac na stacjach jednej czy drugiej firmy.

Trwaja prace nad ustanowienie zakazu -domyslam sie, ze to by ciebie
satysfakcjonowalo- budowy stacji w promieniu np.15 km od istniejacej.


  Ciekawe gdzie masz swoje zrodlo informacji? Ja slyszalem ze bedzie to
duuuuuzo wieksza odleglosc. Tzn jedna stacja bedzie na Ziemi, druga na
Ksiezycu, a trzecia na Marsie. Narazie zastanawiaja sie czy ta na Ziemi bedzie
bardzo potrzebna :-)

W formie testow wprowadzono zakaz sprzedazy alkoholu w promieniu 100 m od
kosciolow:-)


    No to klechy sobie polaza, aby kupic winno na msze :-)))

PaJacek